Derby branży prawniczej na remis

W derbach branży prawniczej Pomorska Izba Adwokacka podzieliła się punktami z Okręgową Izbą Radców Prawnych Gdańsk, dla której był to już czwarty remis z rzędu. EKO-PIL Reaktywacja zaznała pierwszej porażki od 29.11.2017r, a lepsi od niej okazali się zawodnicy Płotex Meble. Team Currenda zdobył dziesięć goli przeciw swoim kolegom z Maj Projekt i sięgnął już po ósme zwycięstwo tej Wiosny. Los Blantos przegrywali do przerwy trzema bramkami z ImprezowyDomek.pl, jednak ostatecznie sięgnęli po pełną pulę. Ten niezwykle długi wieczór z PL3 R-GOL obfitował więc w wiele interesujących wydarzeń!



 

Liczba Dnia:


10004 – tyle oficjalnych spotkań rozegraliśmy już w Piłkarskiej Lidze Trójmiasta R-GOL





Mecz numer 1

 

Avides Sharks – BoomBit     6:8 (1:3)

 

Długi, poniedziałkowy wieczór z Piłkarską Ligą Trójmiasta R-GOL rozpoczęły ekipy z czwartej ligi grupy „C”. Do rewanżowego boju przystąpiły Avides Sharks oraz BoomBit. Pierwszy pojedynek tych ekip rozegrany 17-tego kwietnia zakończył się wysoką wygraną drużyny prowadzonej przez Michała Ciesielskiego, która zaaplikowała rywalom aż 13 bramek. Dziś role się odwróciły i to Biało-Czerwoni okazali się mocniejsi od przeciwników. W barwach zwycięzców oglądaliśmy dwóch nowych graczy – Piotra Świerka oraz Szymona  Zawadzkiego. Drugi z nich zdobył nawet dla swojego zespołu gola, co oznaczało jego premierowe trafienie na arenach PL3 R-GOL. BoomBit zdobył łącznie osiem goli, a połowa z nich padła łupem Przemysława Hałaczkiewicza. Takim samym dorobkiem pochwalić się może również Jonatan Łacman, który dzięki temu wyprzedził Mateusza Mańkowskiego i został liderem klasyfikacji strzelców swojej ligi. 30-ty występ w naszej lidze dwoma golami uczcił również jego kolega - Piotr Kuszczak. Pierwszy występ obu drużyn w tej edycji na Gedanit Gdańsk kończy się wygraną i udanym rewanżem ekipy Macieja Toboły!

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 2

 

Hotel Orle – Jeppesen     3:18 (1:10)

 

Pojedynek Hotelu Orle i Jeppesen mógł mieć jednego faworyta, a był nim oczywiście zespół kierowany przez Mateusza Hnatyszyna, a on sam już kolejny raz w tej edycji musiał stanąć między słupkami bramki. W polu za to wystąpiła Katarzyna Kasprzycka i już w swoim pierwszym oficjalnym meczu zdobyła gola - zawodniczka, która lepiej znana jest z występów na lodzie trafiła do bramki Sebastiana Ziomkowskiego w 31-ej minucie. Jej koledzy radzili sobie równie dobrze! Po pięć bramek na swoje konta zapisali Jan Kossakowski oraz Hubert Kozieł. Tylko o jedno trafienie gorszy okazał się Łukasz Cyperski. Dla przegranych wszystkie trzy gole zdobył kapitan drużyny – Maciej Zdanowski. Nie mógł on liczyć jednak dziś na zbyt duże wsparcie partnerów, przez co jego zespół przegrał już kolejne spotkanie. Jesienią zeszłego roku starcie tych drużyn zakończyło się wygraną Jeppesen 13:0. Teraz Niebiescy trafiali jeszcze częściej. Wynik ten nie smuci jednak Hotelu Orle, który nadal cieszy się każdą minutą spędzoną na boisku!

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 3

 

Los Blantos – ImprezowyDomek.pl     7:6 (3:6)

 

Na boiskach obok rozpoczęły się dwa pojedynki czwartej ligi. Na trzecim placu gry stanęli jednak trzecioligowcy, a mianowicie Los Blantos oraz ImprezowyDomek.pl. Przed rozpoczęciem starcia obie ekipy legitymowały się dorobkiem trzech punktów, a w szczególnie dobrych nastrojach do niego podchodzili gracze Sylwestra Romanowskiego, którzy na tym samym obiekcie w swoim ostatnim meczu nie dali szans aptekagemini.pl. W dzisiejsze spotkanie gracze obu zespołów weszli równo. W drugiej połowie jednak w reprezentantów Los Blantos weszły nowe siły i gracze tej ekipy, która jeszcze w piątek chciała przełożyć spotkanie, nie dali się zaskoczyć, a sami zdobyli kolejne bramki, dzięki czemu zapewnili sobie minimalne zwycięstwo. Do granicy 10-ciu trafień w karierze dobił Kacper Chęciński, a mecz, który miał zupełnie dwa oblicza kończy się zwycięstwem Czarnych. Zawitali oni dziś pierwszy raz na Gedanię Gdańsk i od razu zwyciężyli. Może muszą tam bywać częściej?

 

 


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 


Mecz numer 4

 

JTI Polska Sp. z o.o.  – Korporats     1:5 (0:1)

 

Większość fachowców Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL w roli faworyta upatrywała dziś JTI Polska Sp. z o.o. Ekipa ta nie sprostała jednak presji i uległa Korporats. W ostatnim starciu tych drużyn to Zieloni zdobyli pięć goli, dziś jednak rolę się odwróciły i Czerwoni cieszyli się z tylu właśnie trafień. Podczas pierwszej części gry bramkę zdobył tylko Damian Mihal. Z każdą kolejną minutą drugiej odsłony Korporats powiększali jednak przewagę nad rywalami, co dokumentowali kolejnymi trafieniami. Dwukrotnie Konrada Wilczyńskiego pokonał Kamil Mayer, a po golu dorzucili Damian Lasota oraz Krzysztof Dąbrowski. Zielonych było stać tylko na trafienie honorowe, którego autorem w ostatniej akcji meczu, po podaniu Karola Husaka został Łukasz Kurowski. Liczba 5 wydaje się być teraz szczęśliwa dla graczy w czerwonych koszulkach, którzy zawsze gdy punktują w tym sezonie, to zdobywają właśnie tyle goli.

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 5

 

DCT Gdańsk – Kolejna Kolejka     2:6 (1:0)

 

Ostatni pojedynek DCT Gdańsk zakończył się wygraną tego zespołu 6:2 nad FSL Projekty UE. Dziś Biali w takich samych rozmiarach ulegli Kolejnej Kolejce. Był to szczególny pojedynek dla Łukasza Połczyńskiego, czyli kapitana ekipy DCT Gdańsk, który w przeszłości przywdziewał barwy swoich dzisiejszych rywali. Decydent  swojej ekipy nie musiał jednak martwić się, że będzie mierzył się ze swoimi kolegami, ponieważ nie stawił się dziś na boisku. W jego ekipie brakowało również Kuby Czachorowskiego, przez co trudniej było Białym skonstruować akcje w ofensywie. Bezlitośnie wykorzystali to konkurenci, którzy jeśli punktują w tym sezonie, to czynią to na Gedanii Gdańsk. Dziś swój zespół do zwycięstwa poprowadził Szymon Stukan – zdobywca hat-tricka. DCT Gdańsk, odwrotnie do rywali, na Gedanii nie radzi sobie już tak dobrze i drugą porażkę w tej edycji zalicza właśnie w tym miejscu.

 


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 6

 

Dectahlon Kartuska – Jaguar Gdańsk    22:4 (11:2)

 

Nie mogą odnaleźć się w sezonie wiosennym gracze Jaguara Gdańsk, którzy na dzisiejsze spotkanie stawili się o jednego zawodnika mniej. Zostało to bezwzględnie wykorzystane przez przeciwnika, który w obu połowach zdobywał po 11 goli, a tracił dwa. Decathlon Kartuska w jedynym spotkaniu na Gedanii Gdańsk w tym sezonie pokonał Akademię Gepetto 7:4, a teraz nie dał żadnych szans kolejnemu rywalowi, który po raz pierwszy na Wiosnę przybył właśnie na Gedanię. Podopieczni Mateusza Lesińskiego z racji gry w przewadze od początku narzucili swoje warunki i zdobywali kolejne gole. Najwięcej, bo siedem, ustrzelił Rafał Kuźniarski, a równie dobrze dysponowany okazał się tego wieczoru Paweł Narożniak, autor pięciu trafień. Decathlon Kartuska wygrywa po raz trzeci w tym sezonie i znajduje się tuż pod kreską oznaczającą awans do Ekstraligi. Jaguar Gdańsk swój 70-ty pojedynek w PL3 R-GOL kończy wysoka porażką.

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 7

 

ROL.KO – Stegna Forest     8:2 (6:0)

 

W każdym z meczów rozpoczętych o godzinie 21:40 w akcji zobaczyliśmy zespoły z trzeciej ligi grupy „B” i w każdym z nich padła dwucyfrowa liczba bramek. Stegna Forest do boju z ROL.KO ruszyła bez swojego pierwszego bramkarza, którym jest Mateusz Połom, a dziś zastąpił go Bartosz Wiśniewski. W swoim pierwszym występie miał on przed sobą niebywale trudne zadanie powstrzymania będącego w życiowej formie Michała Bartnickiego. Zawodnik ten zarówno dla obrońców jak i samego bramkarza okazał się również dziś zbyt trudnym rywalem i zdobył trzy gole w odstępie zaledwie pięciu minut, które już na początku ustawiły to spotkanie. Po nim trafiało jeszcze pięciu różnych graczy w pomarańczowych koszulkach, którzy solidarnie zdobywali po jednej bramce. ROL.KO wygrywa drugie spotkanie tych ekip i po victorii 7:5 teraz zwycięża aż 8:2. Dzięki zdobyciu kompletu punktów podopieczni Karola Wierzby wskakują tuż za podium swojej ligi.

 


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 8

 

MaximusGdansk.pl – aptekagemini.pl     10:1 (1:0)

 

O godzinie 21:40 na boisku Gedanii Gdańsk do akcji ruszyło sześć zespołów występujących w trzeciej lidze grupie „B” i urządziły sobie one prawdziwy festiwal strzelecki. Pędzący Bimber zaaplikował Siwemu Dymowi 12 trafień, ROL.KO Stegnie Forest 8, z kolei MaximusGdansk.pl 10 razy znajdował sposób na pokonanie Tomasza Popko. Zieloni szczególnie dobrze wspominać będą drugą cześć gry, ponieważ w pierwszej trafiali tylko raz, a uczynił to Artur Pawłowski. W ciągu kolejnych 25-ciu minut w MaximusGdansk.pl wstąpiły nieprawdopodobne moce i co chwilę kończył on swoje akcje bramkami. Najlepszym strzelcem został Marcin Ignatowicz, z dorobkiem czterech goli, a o jedno trafienie ustąpił mu Tomasz Sikora. Dla Zielonych to już 60-te zwycięstwo w historii, a podopieczni Jarosława Marczewskiego zbliżają się na pięć punktów do EKO-PIL Reaktywacji, która dziś po raz pierwszy przegrała. Gracze aptekagemini.pl nie potrafią nadal odczarować obiektu Gedanii Gdańsk i pozostają tam bez zwycięstwa.

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 9

 

Pędzący Bimber – Siwy Dym     12:1 (4:0)

 

Co się stało z Siwym Dymem poniedziałkowego wieczoru? O to pytają fani... Ekipa Jerzego Migi została zdeklasowana przez Pędzący Bimber, a wydawałoby się, że to właśnie drużyna z dłuższym stażem w naszych rozgrywkach była faworytem tego starcia. Pomarańczowi wyszli na nie jednak niebywale zmotywowani i po prostu okazali się lepsi w każdym calu piłkarskiego rzemiosła. O tym, że zaprezentowali się wybitnie w każdej z piłkarskich umiejętności może świadczyć fakt, że stojącego dziś z konieczności miedzy słupkami Jerzego Migę pokonali aż 12 razy, a sami wyciągali piłkę z siatki tylko raz i to w ostatniej akcji meczu. Do utrzymania czystego konta Błażejowi Czaplickiemu zabrakło więc bardzo niewiele, jednak jeśli jego zespół ma prezentować się tak jak dziś, to będzie mu taki stan rzeczy z pewnością odpowiadać. Dla Pomarańczowych po cztery gole zdobyli Gil Pinto oraz Łukasz Sopliński, a drużyna Pędzącego Bimbru po raz pierwszy w tym sezonie trafiła ponad dziesięć razy do siatki rywala. Gratulujemy! Warto odnotować także, że Siwy Dym radził sobie dzisiaj bez zmian.

 


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 10

 

AidemMedia Friends – Seaonics     2:0 (1:0)

 

Poniedziałkowego wieczoru w akcji zobaczyliśmy 52 zespoły i 51 z nich zdobyło przynajmniej jednego gola. Jedyną ekipą, której się to nie udało zostali gracze Seaonics, którzy tym samym tak jak w drugim meczu kwietnia, tak również w drugim meczu następnego miesiąca przegrywają 2:0. Wtedy Biali ulegli ESP, a dziś okazali się nieznacznie gorsi od AidemMedia Friends. Niebiescy pierwszy raz ucieszyli się w 21-ej minucie, a w stan euforii wprowadził ich Marcin Dęga. Przez kolejne minuty trwała walka Seaonics o doprowadzenie do remisu, a ekipy Wojciecha  Juzwy o powiększenie przewagi. Udało się to dopiero, gdy Biali postawili już wszystko na jedną kartę i rzucili wszelkie siły do ataku. Anas Zaindin, który pojawił się jako pierwszy na obiekcie, wykorzystał jedną z kontr i na 60 sekund przed końcem zdobył drugą bramkę dla swojego zespołu. AidemMedia Friends po ponad roku, a dokładnie od 04.04.2018 kończy mecz na zero z tyłu i sięga po kolejne punkty.



---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 


Mecz numer 11

 

Skład Węgla i Papy – ESP     3:3 (0:2)

 

Mecz przeciwko SWiP - legenda oraz kapitan ESP - Marek Obuchowski rozpoczął w polu, a jego miejsce między słupkami zajął Grzegorz Czyżewski. Dla popularnego „Obucha” był to już występ numer 270 na boiskach Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL i postanowił on uczcić go w dość nietypowej dla siebie roli. Co prawda zdarzało mu się w ostatnim czasie opuszczać bramkę, jednak szerszej publiczności jest on znany jako wielkiej klasy goalkeeper. Jego ekipa do przerwy zawodów prowadziła 2:0, jednak w drugiej części dała sobie wydrzeć zwycięstwo. Nastąpiło to dokładnie na dwie minuty przed ostatnim gwizdkiem sędziego, kiedy to fanów Składu Węgla i Papy ucieszył Jakub Blinkiewicz. Wcześniej dla jego zespołu trafiali Karol Kuszej oraz Jakub Gaweł. Wśród ESP błyszczał natomiast Michał Krysiński, który jako jedyny trafiał dwukrotnie. Dla teamu, który reprezentuje ten gracz, to już 20-ty remis w historii oraz pierwszy od października zeszłego roku. Skład Węgla i Papy dzieli się punktami po raz drugi w tej edycji, wcześniej miało to miejsce w starciu z Infoprojekt, które również zakończyło się wynikiem 3:3.

 


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 12

 

Wyspani – Dekpol S.A.     2:11 (2:6)

 

Trzy zespoły występujące w czwartej lidze grupie „A” urządziły sobie dziś prawdziwy pokaz strzelecki. Jeppesen trafiał 18 razy, Atena S.A. 12, a Dekpol S.A. 11. Starcie z Wyspanymi od samego początku ułożyło się pod dyktando Granatowych, którzy już po kilkunastu sekundach za sprawą Macieja Szewczuka objęli prowadzenie. Ten sam gracz trafiał później jeszcze pięciokrotnie. Wynik ten oznaczał, że najlepszy strzelec swojej ekipy zdobył ponad połowę goli Granatowych w dzisiejszym spotkaniu. Dekpol S.A. trafiając jedenastokrotnie ustanowił swój tegoroczny rekord. Ze swojej postawy może być w szczególności zadowolony Mateusz Wieczorek, którego trafienie z 17-tej minuty było dla niego golem numer 100 w Piłkarskiej Lidze Trójmiasta R-GOL oraz 150-tym punktem zdobytym na jej boiskach. By dotrzeć do tej granicy snajper ten potrzebował 79 spotkań. Dekpol S.A. wygrywa już po raz ósmy i wszystko wskazuje na to, że kwestia mistrzostwa czwartej ligi grupy „A’ rozstrzygnie się w starciu z Jeppesen-em.

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 


Mecz numer 13

 

Wolni Strzelcy – State Street Bank    5:2 (1:0)

 

Dziś rozegraliśmy 26 spotkań, ale tylko Wolni Strzelcy oraz State Street Bank reprezentowały II ligę grupę „A”. Historia spotkań obu drużyn w rozgrywkach Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL prezentuje się prawie identycznie, przez co „Bankowcy” zdobyli jak dotąd o jeden punkt mniej od rywali. Zbliżony poziom konkurentów dał się odczuć również podczas wieczornego starcia, w którym to pierwszy gol padł dopiero w 20-tej minucie, a jego autorem został Piotr Banach. Po przerwie oglądaliśmy już więcej trafień, a dokładnie sześć. Cztery z nich padły łupem Wolnych Strzelców, którzy okazali się za szybcy dla „Bankowców”. Seledynowi jednak do samego końca musieli walczyć o trzy punkty, a dwie ostatnie bramki zdobyli podczas 50-tej minuty spotkania, dzięki czemu odskoczyli rywalom. Wolni Strzelcy pędzą w górę tabeli i obecnie plasują się już na drugiej pozycji, ustępując tylko Autos Gumisiom.

 


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 


Mecz numer 14

 

Oliwa do Ognia – AB Flora     5:5 (3:2)

 

Mecz pomiędzy Oliwą do Ognia oraz AB Florą miał przynieść którejś z tych ekip pierwsze zwycięstwo w sezonie wiosennym. Jedni jak i drudzy zdobyli jednak po pięć goli, a mecz zakończył się remisem, który nie zadowala żadnej z drużyn. AB Flora przed meczem z racji walkowera i zgodnie z regulaminem musiała zapłacić sto złotych na wybrany cel charytatywny, tak też zrobiła i stanęła do wieczornej rywalizacji. Jej kapitan – Bartłomiej Rutyna - kolejny raz dał popis umiejętności i trzykrotnie umieścił piłkę w siatce, na jego hat-tricka tym samym odpowiedział Mateusz Dolny. Przy stanie 4:3 bramkę dla Żółtych zdobył Jędrzej Byliński i wydawało się, że to jego ekipa sięgnie po pierwszą wygraną na Wiosnę. Dwa gole w końcówce Czarnych doprowadziły jednak do podziału punktów. Powoli specjalistą w strzelaniu ważnych bramek zostaje Artur Bubienko, który dziś ponownie na kilkanaście sekund przed końcem umieścił piłkę w siatce. Oliwa do Ognia remisuje po raz trzeci i za każdym razem dzieli się ona punktami na innym obiekcie.

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 15

 

Atena S.A. – Infoprojekt     12:2 (5:0)

 

Godzinę wcześniej wszystkie trzy place gry na obiekcie AWFiS przejęli zawodnicy czwartej ligi grupy „A”. O godzinie 20:00 swój mecz również rozpoczęły ekipy z tej grupy, a mianowicie Atena S.A. oraz Infoprojekt. Jesienią zeszłego roku Tomasz Czołba wraz z kolegami zwyciężył 4:2. Poniedziałkowego wieczoru to właśnie Biali zdobyli dwie bramki, a ich rywale okazali się dużo lepiej dysponowani niż pod koniec 2018 roku. Pomarańczowi trafiali dziś aż 12 razy, a nie do zatrzymania był Aleksander Łukjanczuk, który do siatki Sebastiana Wrzesińskiego trafiał 4 razy, dorzucając do tego dwie asysty. Gracz ten jednocześnie dobił do 50-tego punktu w karierze. Niewiele gorszy został z trzema trafieniami Mikołaj Ciekański. Atena. S.A. nie mogła dziś liczyć na Krzysztofa Haraja, który w poprzednim starciu tych ekip zdobył dla niej jedyne bramki. Mimo tego osłabienia Pomarańczowi pokazali kawał dobrego futbolu i podtrzymali passę zwycięstw. Obecny sezon jest już dla nich najlepszy w historii, a może być jeszcze lepiej...

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 16

 

Pomorska Izba Adwokacka – Okręgowa Izba Radców Prawnych Gdańsk     2:2 (1:0)

 

Prawdziwe derby odbyły się dziś o godzinie 21:00 na AWFiS, gdzie do rywalizacji przystąpiły Okręgowa Izba Radców Prawnych Gdańsk oraz Pomorska Izba Adwokacka. Spotkanie ekip z branży prawniczej nie miało większego faworyta, albowiem to Zieloni wygrali oba bezpośrednie pojedynki, jednak w tym sezonie Biali sprawiali lepsze wrażenie. Tak jak zapowiadaliśmy, od początku żadna z ekip nie mogła przejąć inicjatywy i w ciągu 25-ciu minut padła tylko jedna bramka, a jej autorem został Michał Zaniewski. Po przerwie to Biali wyszli na prowadzenie za sprawą bramek Dawida Szadaja oraz Krzysztofa Jóźwiaka. Gdy wydawało się, że Biali pierwszy raz będą cieszyć się ze zwycięstwa w derbach, to w jednej z ostatnich akcji ponownie trafił Michał Zaniewski, wprowadzając w euforię swój zespół. Pomorska Izba Adwokacka drugi raz z rzędu traci z OIRP Gdańsk dwa gole, jednak nadal pozostaje niepokonana w starciach z tą ekipą. Dla Zielonych to pierwszy punkt na Wiosnę . Ich rywale remisują czwarty mecz z rzędu, co jest swoistym rekordem!

 


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 17

 

Jihad – intuum.pl     1:8 (1:3)

 

Zawodnicy w pomarańczowych koszulkach nie będą mogli już w tym sezonie liczyć na swojego snajpera – Bartosza Gronowskiego - który w związku z obowiązkami służbowymi wyjechał z Polski i nie pomoże już swojej ekipie na Wiosnę. Ta bez niego w składzie potrafiła tylko raz pokonać Przemysława Ogarka, a uczynił to w 18-tej minucie Marcin Piotrowski. Rywale okazali się skuteczniejsi, a błyszczał wśród nich Krzysztof Puto, który tym razem trzykrotnie znajdywał sposób na Radosława Cimanowskiego. Swój setny mecz w Piłkarskiej Lidze Trójmiasta R-GOL bramką również uczcił Damian Gapiński. Jego zespół ostatecznie zdobył osiem goli i sięgnął po trzecie zwycięstwo w tej edycji. Pozwala to wskoczyć na miejsce premiowane awansem do Ekstraligi, na którą gracze intuum.pl bardzo liczą. Dziś stawiają ku temu kolejny wielki krok. Poprzednie starcie tych ekip Pomarańczowi wygrali 8:2, teraz rywale z nawiązką się rewanżują.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Mecz numer 18

 

Maj Projekt – Team Currenda     4:10 (2:3)

 

Spotkania pomiędzy Maj Projekt i Team Currenda należą do klasyków Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL i zawsze skupiają uwagę wielu fanów naszych rozgrywek. Obie ekipy od wielu sezonów plasują się w czubie najwyższej klasy rozgrywkowej, jednak ostatnie miesiące są znacznie bardziej udane dla podopiecznych Marcina Pazdrąga, którzy w dzisiejszym meczu przyjaźni, bo tak można określić to spotkanie, okazali się lepsi od graczy prowadzonych przez Artura Jażdżewskiego. Majowie po sześciobramkowym zwycięstwie nad Tiki Lagą teraz taką samą różnicą ulegają Team Currenda, który wygrywa już ósme spotkanie. Dla pokonanych wszystkie cztery gole zdobył Łukasz Balcer, z kolei dla zwycięzców tyle samo bramek na swoim koncie zapisał Mateusz Dampc. W końcówce spotkania rozmiary porażki mógł zmniejszyć Marcin Waniuga, jednak zaliczył jedno z największych pudeł w swojej karierze. Sentymentalny mecz dla Michała Wachowskiego, Tomasza Wityka oraz Konrada Kawczyńskiego kończy się pewną wygrana ich ekipy. Team Currenda pozostaje dzięki temu niepokonany!

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 19

 

EKO-PIL Reaktywacja – Płotex Meble     1:4 (0:1)

 

W trzeciej lidze grupie „B” rozegrano dziś pięć spotkań i w czterech z nich padło co najmniej dziesięć goli. Spotkanie EKO-PIL Reaktywacji z Płotex Meble miało jednak zupełnie inny przebieg od pozostałych pojedynków, a od początku było widać wielki szacunek obu zespołów do siebie. Zawodnicy Krystiana Płotkowskiego stawili się na obiekcie dużo wcześniej od rywali i korzystając z chwili czasu stanęli do drużynowego zdjęcia. Długa rozgrzewka popłaciła, a Biało-Czarni jako pierwsi w sezonie wiosennym pokonali drużynę Radosława Pilasa, dla której była to pierwsza porażka od 29.11.2017. Sukces Płotex Meble jest zatem ogromny, a zwycięstwo również w pełni zasłużone. Losy spotkania rozstrzygnęły się na 60 sekund przed końcem, kiedy to przy stanie 2:1 prowadzący wykorzystali dwie kontry i ostatecznie zwyciężyli trzema bramkami. Płotex Meble dzięki tej wielkiej wygranej zostaje poważnym kandydatem do zostania Drużyną Tygodnia!

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 20

 

Całodobowi – SII Gdańsk     7:6 (2:2)

 

Z pewnością dużo łatwiejszego starcia spodziewał się dziś Bartłomiej Kwidzyński, który po emocjonującym pojedynku przegranym minimalnie z KLIDO miał już dość nerwów i chciał dziś spokojnie sięgnąć po trzy punkty. Jego ekipa wygrała jednak decydent musiał do końca drzeć o wynik. Jesienią Zieloni zwyciężyli 8:3, lecz dziś okazali się lepsi tylko o jedno trafienie. Biało-Niebiescy postawili wielki opór, z czego dumny może być Józef Kisicki! Marek Brzóska zdobył trzy gole, Tomasz Wanke dorzucił dwa, w tym jeden po pewnie wykonanym rzucie karnym. Marcin Łyszkowski zaskoczył bramkarza rywali jednokrotnie, co do ostatniego gwizdka zmusiło Zielonych do walki o każdy centymetr boiska. Całodobowych z boku dopingował Tomasz Góralski, który jest już  po operacji kontuzjowanej nogi, jednak przez dłuższy czas nie zobaczymy go jeszcze na boisku. Maciej Niewiadomski zostaje najlepszym strzelcem spotkania, a jego zespół sięga po pierwsze punkty w maju. SII Gdańsk wyraźnie budzi się z letargu i już w trzecim kolejnym spotkaniu prezentuje się naprawdę dobrze.

 


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 21

 

GCE – Szopa600     2:2 (2:2)

 

W spotkaniu GCE z Szopa600 wiele działo się na boisku, ale również dużo poza nim. Przedstawiciele obu ekip udzielili wywiadów w ramach „Klasycznej Szóstki”, a na pytania odpowiadali Dawid Łastówka oraz Maciej Dobrowolski. Kapitan Czarnych stanął przed mikrofonem chwilę po tym jak zdobył gola, a jego zespół prowadził już 2:0. Decydent Szopa600 nie spodziewał się jednak, że będzie to już ostatnie trafienie jego drużyny w tym meczu, a przez 45 minut żaden z jego graczy nie znajdzie drogi do siatki. Zieloni trafili za to dwukrotnie i jeszcze przed przerwą za sprawą Mirosława Piłasiewicza oraz Grzegorza Szymczewskiego doprowadzili do wyrównania. W drugiej odsłonie gry nie oglądaliśmy bramek, a żaden z zawodników nie potrafił znaleźć sposobu na pokonanie bramkarza rywali. W tym gronie znalazł się również Bartłomiej Liszek, który na to spotkanie zapomniał obuwia. Szopa600 remisuje po raz pierwszy na Wiosnę, ale pozostaje liderem tabeli!



----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



Mecz numer 22

 

Foka bez oka – FSL Projekty UE     6:9 (3:6)

 

Mecz pomiędzy Foką bez oka i FSL Projekty UE był spotkaniem szczególnym. Właśnie na ten pojedynek przypadł mecz numer 10000 w naszych rozgrywkach. Tą niesamowitą liczbę lepiej uczcili gracze Amadeusza Szewczyka, który był dziś nie do zatrzymania. Kapitan Granatowych już w ciągu pierwszych jedenastu minut spotkania skompletował hat-tricka, czym wysunął swoją drużynę na prowadzenie. Jego podopieczni musieli dziś zostawić wiele zdrowia na boisku, ponieważ nie mogli liczyć na zmiany, których aż trzy miała do dyspozycji Foka bez oka. Do przerwy Granatowi zdobyli dwa razy więcej goli od rywal,i a mianowicie sześć. Po zmianie stron kontrolowali oni przebieg gry i starali się oszczędzać siły, których z minuty na minutę ubywało. FSL Projekty UE wygrywa po raz trzeci, a za każdym razem czyni to na innym obiekcie. Po zwycięstwach na AWFiS i Gedanii Gdańsk, teraz przyszła wygrana na Ogniwie Sopot.

 


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 23

 

FC Bombardierzy – serwisrowerowygdansk.pl     7:2 (5:0)

 

Po uzupełnieniu składu o kolejnych zawodników FC Bombardierzy idą jak burza i dziś pokonali serwisrowerowygdansk.pl. Podopieczni Marka Wawrzyniaka od samego startu wyszli wysokim pressingiem do rywali, a po jednej ze strat wynik otworzył Mateusz Czecholiński, którego występ z boku boiska oglądała jego wybranka serca. Po następnych sześciu minutach „Czechol” wpisał się na listę strzelców ponownie. Tym samym dobił on do granicy 150-ciu trafień w PL3 R-GOL. Jego koledzy przed przerwą dołożyli jeszcze trzy bramki. W drugiej odsłonie Czarni nieco spuścili z tonu, a ta część gry zakończyła się wynikiem remisowym. Spóźniony na mecz kapitan serwisrowerowygdansk.pl – Grzegorz Cysewski- po spotkaniu stwierdził, że jego ekipa nie może rozgrywać meczów w Sopocie, ponieważ stadion Ogniwa im zupełnie nie leży. FC Bombardierzy wygrywają trzecie spotkanie w maju i pną się w górę tabeli.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

Mecz numer 24

 

Korporacja Budowlana DORACO – Żurawie     5:3 (1:2)

 

W innym ze spotkań dzisiejszego wieczoru Los Blantos przegrywali z ImprezowyDomek.pl do przerwy 3:6 jednak ostatecznie sięgnęli po komplet punktów. Podobnej sztuki odwrócenia losów spotkania udało się dokonać  graczom Korporacji Budowlanej DORACO. Do przerwy to Żurawie znajdowały się w lepszych nastrojach po golach Adama Stańczyka oraz Wojciecha Wiśniewskiego. Druga odsłona to ryzykowna gra podopiecznych Adama Mańki, którzy postanowili się odsłonić i rzucić większe siły do ataku. Ofensywa przyniosła efekty pod sam koniec spotkania, kiedy to w ciągu ostatnich czterech minut Korporacja Budowlana DORACO zdobyła trzy gole, a w uściskach partnerów tonął Michał Pastuszka – zdobywca dwóch z nich. Dzięki niesamowitej pogoni za Żurawiami jego ekipa wygrywa po ponad miesiącu i kończy serię spotkań bez zwycięstwa. Kajetan Olszak i spółka tracą z kolei w maju pierwsze punkty. Po zdobyciu pięciu goli przeciw Illuminati, teraz tyle samo ich tracą.

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 

Mecz numer 25

 

Filtry Liqui Moly Gdańsk – Akademia Gepetto     8:4 (3:1)

 

Podczas jesiennego spotkania tych ekip Filtry Liqui Moly Gdańsk nie dały szans rywalom i zwyciężyły 19:2. Dzisiejsze starcie było już dużo bardziej wyrównane, a w drugiej części pojedynku Akademia Gepetto zbliżyła się do rywala już nawet na jedno trafienie. Bez swojego najlepszego strzelca – Waldemara Szpręglewskiego podopieczni Dawida Brzóski radzili sobie naprawdę dobrze, jednak w końcówce Filtry wrzuciły wyższy bieg i odskoczyły od rywali. Spóźniony na dzisiejszy pojedynek Piotr Pachnik może być zadowolony z postawy swoich kolegów, a w szczególności Krzysztofa Kwasnego, który zdobył pięć bramek i dzięki temu dobił do granicy 300-tu punktów w karierze. Do składu Filtrów powrócił po trzech latach Piotr Gierałtowski i od razu po powrocie mógł cieszyć się ze zwycięstwa. Jego nowy, stary zespół, zdobył dwa razy więcej goli od przeciwników. Akademia Gepetto przegrywa z faworyzowanym rywalem, jednak przez większość spotkania walczyła jak równy z równym!

 

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

 

 


Mecz numer 26

 

EY– Pub Polskie Kino     3:11 (0:5)

 

Ten niezwykle długi wieczór z Piłkarską Ligą Trójmiasta R-GOL zakończyły ekipy z czwartej ligi grupy „B”. Na czwartym placu gry boiska Ogniwa Sopot naprzeciw siebie stanęły EY oraz Pub Polskie Kino. Z racji tego, że obie ekipy występują w białych strojach, to zawodnicy pierwszej z drużyn założyli czerwone znaczniki. Nie przyniosły im one szczęścia, a przeciwnicy już do przerwy wpakowali im pięć bramek. Pierwszą zdobył Jakub Rojewski, a po nim prawdziwy popis swoich umiejętności dali Adam Florek oraz Michał Drewich, którzy łącznie trafili siedmiokrotnie. Między ich golami swojego do protokołu dorzucili również Michał Borkowski oraz Michał Połomski. Biali dzięki takim popisom strzeleckim pobili swój tegoroczny rekord. EY przebudził się dopiero w końcówce, a dokładnie w 40-tej minucie, kiedy to gracze tej ekipy zdobyli do końca meczu trzy gole. Dzięki wygranej Pub Polskie Kino wskakuje na najniższy stopień podium. EY pozostaje na 11-tej pozycji.

 


pozdarawiamy

zespół PL3

 

Komentarze 

 
+2 #1 ODP: Derby branży prawniczej na remisMarek 2019-05-15 10:35
Sędzia prowadzący spotkanie DORACO vs ŻURAWIE to skończony burak, jeszcze czegoś takiego nie widziałem na boiskach amatorskich!
Cytować
 
Nasza strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci komfortu przeglądania oraz podniesienia jakości oferowanych treści. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony, wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Po zapoznaniu się z informacją kliknij znaczek "X" w celu zamknięcia okna. Polityka Plików Cookies