Wolfpack i Filtry wygrywają na inaugurację

Świetny debiut zanotował Wolfpack, który na otwarcie środowych rozgrywek pokonał ESP. Następnie, również w Grupie „B”, punktami podzielili się NovatisPlus oraz FC RedTube, z kolei na zakończenie dnia w Grupie „A” grające bez zmienników Filtry Liqui Moly Gdańsk okazały się lepsze od KLIDO.

 



Liczba dnia:


2
– Wolfpack jest jednym z dwóch całkiem nowych zespołów, jakie Zimą 2018/2019 oglądać będziemy w rozgrywkach Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL


 

Mecz numer 1


Wolfpack – ESP       7:4 (3:0)


Debiutant Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL podejmował na otwarcie wtorkowego wieczoru weterana rozgrywek. Naprzeciwko siebie wybiegli Wolfpack i ESP, a z kompletem oczek parkiet opuścił pierwszy z wymienionych, zaliczając w ten sposób wyśmienity debiut. Wolfpack jest przedstawicielem branży transportowej, nic więc dziwnego, że szybko podejmowane przez zespół działania nabrały prędkości. Nie minął kwadrans od premierowego gwizdka sędziego, a zawodnicy grający w strojach przypominających trykoty Interu Mediolan uzyskali sporą przewagę. Wynik w siódmej minucie otworzył Jakub Wiedeński, a następnie wartość na koncie nowicjusza podbijali Patryk Nowak i Karol Rybiałek. Wolfpack z dużymi sukcesami atakował też po przerwie, a na liście strzelców ponownie meldowali się Patryk Nowak i Jakub Wiedeński. Dobrych sytuacji nie zaprzepaścili też dopisani przed meczem Michał Jędrzejewski, znany z występów w barwach AST Wrzeszcz, oraz Adam Kozubski – ostatnio najlepszy snajper Cafe Ferber. Czerwoni jednakże również nie próżnowali, choć dość późno przełamali się w ofensywie... Końcowe 10 minut zaowocowało czterema bramkami ich autorstwa, a do siatki trafiali nowy na ligowym podwórku Simon Rózga, dwukrotnie Vitalii Skrypai a raz Przemysław Cyrankowski, który na gola czekał 554 dni. ESP zanotował bardzo udany finisz, ale losów widowiska nie odwrócił, stąd też na inaugurację pogodzić musiał się z porażką. Świętuje za to Wolfpack, który ze względu na niezwykle interesujący skład może okazać się czarnym koniem Zimy 2018/2019.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 2


NovatisPlus – FC RedTube       1:1 (0:0)


Zarówno NovatisPlus jak i FC RedTube Jesienią 2018 na trawie pośród trzecioligowców rywalizowali z wielkim powodzeniem, dlatego na inaugurację Zimy 2018/2019 można było oczekiwać wyrównanego widowiska z ich udziałem. I rzeczywiście żadnej z drużyn nie udało się odskoczyć, w związku z czym na otwarcie sezonu obie solidarnie z puli trzech punktów zgarniają po jednym. Obydwie ekipy dość długo się rozkręcały... Podczas pierwszej połowy próby podejmowane przez zawodników nie przyniosły wymiernych korzyści, ale widoku lądującej w sieci futbolówki doczekaliśmy się po przerwie. Po tym, jak jeden z graczy Marka Kapusto obejrzał żółty kartonik, Ukraińcy przez chwilę grali w przewadze i ten moment wykorzystali, obejmując prowadzenie w 24. minucie spotkania. Przez kilka minut tej minimalnych rozmiarów zaliczki skutecznie bronili i kiedy wydawało się, że korzystny rezultat utrzymają w garści, błędu się nie ustrzegli. Pod koniec meczu, na około 120 sekund przed ostatnim gwizdkiem arbitra, Adam Żygowski wypatrzył dobrze ustawionego Pawła Świtlika, a ten nadarzającej się okazji nie zaprzepaścił i skierował piłkę do pustej bramki, wyrównując stan rywalizacji. Wynik zmianie już nie uległ, więc NovatisPlus i FC RedTube całkiem udanie rozpoczynają zmagania, a takie rozstrzygnięcie oznacza czwarty ogółem remis, jaki Ukraiński team odnotował w rozgrywkach toczących się na parkiecie. Na razie konkurenci zgodnie zajmują drugie miejsce w Grupie „B”.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 3


Filtry Liqui Moly Gdańsk – KLIDO        6:3 (3:0)


Zwieńczeniem dzisiejszego wieczoru była konfrontacja pomiędzy Filtrami Liqui Moly Gdańsk a KLIDO. Przeciwnicy rywalizowali o pozytywny akcent na inaugurację Zimy 2018/2019, a drugi z nich dodatkowo próbował zrewanżować się rywalowi za porażkę sprzed 288 dni, ale nadarzającej się możliwości nie wykorzystał. KLIDO z zespołem Piotra Pachnika przegrał jednak znacznie niżej niż w lutym, choć radzić sobie musiał bez kontuzjowanego Dominika Gagata, który przyglądał się poczynaniom kolegów z boku. Wśród Niebiesko-Białych brakowało zatem jednego z kluczowych ogniw, za to pośród Żółtych nie było... zmienników. Nie posiadali zatem pola manewru, dlatego od początku zaczęli pracować nad uzyskaniem przewagi, by później w razie utraty sił mieć pewien bufor bezpieczeństwa. Prowadzenie Żółtym w piątej minucie zapewnił Łukasz Dziengielewicz, podwyższył kilka chwil później Damian Podkański, zaś golem do szatni rezultat pierwszej partii ustalił Radosław Szuba. Błyskawicznie po wznowieniu gry znów piłkę między słupki skierował Damian Podkański, a w 25. minucie nadeszła odpowiedź ze strony Niebiesko-Białych i gol Krzysztofa Puto. Żółci jednakże szybko inicjatywę odzyskali. Na 5:1 uderzył Radosław Szuba, a niedługo potem po asyście Damiana Podkańskiego dorobek strzelecki drużyny powiększył Piotr Pachnik. Sytuacja Żółtych była dość komfortowa, ale Niebiesko-Biali nie odpuszczali i na finiszu podmęczonych konkurentów jeszcze dwa razy zaskoczyli. KLIDO strat jednak nie nadrobił całkiem, ale za nim już najtrudniejszy rywal, więc potem o punkty będzie łatwiej.


 

pozdrawiamy

zespół PL3 R-GOL

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci komfortu przeglądania oraz podniesienia jakości oferowanych treści. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony, wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Po zapoznaniu się z informacją kliknij znaczek "X" w celu zamknięcia okna. Polityka Plików Cookies