Baukrane zaskoczył InCore

Baukrane Gdańsk oraz Płotex Meble wykorzystali okazje do rewanżu za porażki z Wiosny 2017, za to CNT-Centrum Napraw Technicznych oraz BoomBit nie odegrali się swoim rywalom za jesienne niepowodzenia. Nadal kompletem zwycięstw pochwalić się mogą State Street Bank oraz JTI Polska Sp. z o.o., którzy pewnie przewodzą w swoich grupach.

 


Liczba dnia:


10
– wczoraj na trójmiejskich obiektach padło blisko 280 bramek, czyli nieco ponad 10 na mecz, za to dziś przeciętnie w trakcie jednego spotkania odnotowano dokładnie 10 trafień, więc skuteczność znów była bardzo wysoka

 


Mecz numer 1


BoomBit – Pub Polskie Kino      3:11 (3:4)


Wczoraj na trójmiejskich boiskach pojawiły się niemal wszystkie zespoły występujące w grupie „B” czwartego szczebla, a dzisiaj w akcji zaprezentowały się pozostałe dwie ekipy z tej grupy. Byli to BoomBit oraz Pub Polskie Kino, a konfrontacja z ich udziałem zakończyła się zwycięstwem Pubu Polskie Kino, który wygrał wyżej niż 209 dni temu, wyraźnie odskakując po przerwie. Team Macieja Banacha rewelacyjnie wszedł w mecz, obejmując prowadzenie tuż po gwizdku, a w piątej minucie dzięki precyzji Karola Łuczko wynik podwyższył. Następnie inicjatywę przejęli jednak niżej sklasyfikowani konkurenci... Artur Fal drogę do bramki otworzył najpierw Szymonowi Libertowi, a chwilę później Radosławowi Marcinkiewiczowi, zaś w 18. minucie sam umieścił futbolówkę w sieci, odnotowując premierowe trafienie w karierze. BoomBit udowodnił, że dzielnie będzie dziś walczyć, lecz Pub Polskie Kino zdołał jeszcze przed zakończeniem tej części spotkania odzyskał prymat w tym starciu, a podczas drugiej połowy swoją przewagę znacząco powiększył. BoomBit nie zdołał już z pełnym powodzeniem zaatakować, za to Czarni wykonali jeszcze kilka skutecznych akcji, a w ofensywie brylował Adam Florek, który do dwóch goli z poprzedniej partii dorzucił trzy kolejne. Dwie sytuacje wykorzystał natomiast Marcin Zdanko, z kolei w 46. minucie na listę strzelców wpisał się Michał Derwich. Pub Polskie Kino czwarty raz Wiosną 2018 wypracował „dwucyfrówkę” i nadal trzyma kontakt z czołówką, gdyż do podium traci jedynie trzy oczka.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 2


State Street Bank – CNT-Centrum Napraw Technicznych     7:3 (2:2)


Konfrontacja pomiędzy State Street Bankiem oraz CNT-Centrum Napraw Technicznych to pojedynek dwóch spadkowiczów... Jesienią 2017 obaj konkurenci ulokowali się bowiem pod kreską w III lidze grupie „C”, a nieco większy dorobek zgromadzili wówczas Bankowcy, którzy w październiku – dokładnie 32 tygodnie temu – z tym przeciwnikiem wygrali minimalnie. Dziś ponownie byli górą, uzyskując jednakże większą niż poprzednio przewagę. Do przerwy mieliśmy jednak remis, co sugerowało niespodziankę. Po upływie kilkudziesięciu sekund od premierowego gwizdka prowadzenie po strzale Krzysztofa Lisiewicza objął CNT-Centrum Napraw Technicznych, lecz błyskawicznie za sprawą Kornela Wysockiego rywal wyrównał. W 15. minucie snajper Błękitnych ponownie zameldował się na liście strzelców, ale równie szybko drugą bramkę zdobył Krzysztof Lisiewicz, wyrównując w ten sposób wynik. Na początku drugiej partii główny atakujący drużyny Macieja Kiełczyńskiego skompletował hat-tricka, ale znów zaledwie kilkudziesięciu sekund potrzebował Kornel Wysocki, by różnicę zredukować. Pojedynek napastników toczył się w najlepsze, ale finisz tej potyczki należał do Błękitnych, którzy od konkurentów odskoczyli. Na 4:3 trafił Jakub Kwiatkowski, potem rezultat podwyższali Michał Rojek i wspominany już Kornel Wysocki, a zwycięstwo w ostatniej minucie przypieczętował Krzysztof Wilga. State Street Bankowi już tylko trzech oczek brakuje do przebicia rekordu punktowego z Jesieni 2016 i również niewiele dzieli go od powrotu na trzeci szczebel.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 3


InCore – Baukrane Gdańsk      3:4 (0:2)


W jedynym wtorkowym meczu III ligi grupy „A” zmierzyli się mocny InCore oraz nieprzewidywalny Baukrane Gdańsk. Faworytem tej potyczki był znacznie wyżej sklasyfikowany team Arkadiusza Kropacza, lecz wbrew statystykom wygrał dziś przeciwnik, przy okazji rewanżując się za niepowodzenie sprzed równych 56 tygodni. Gdańszczanie odegrali się zatem za ubiegłoroczną porażkę, a przewagę udało im się uzyskać już w pierwszej połowie. Prowadzenie zapewnił im Jakub Lis, który staje się prawdziwym lisem pola karnego, a około 180 sekund później podwyższył jego bardziej doświadczony kolega z przednich formacji, obecny na boiskach Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL od kilku lat Łukasz Czarnowski. Na początku drugiej partii natomiast futbolówka zatrzepotała w sieci po strzale Pawła Kręckiego, więc coraz mocniej pachniało niespodzianką... Biali nie chcieli jednak odpuszczać walki o zwycięstwo, dlatego próbowali ambitnie gonić wynik. Na kwadrans przed gwizdkiem wykonali dwie skuteczne akcje, po których piłkę do siatki pakował Tomasz Połtarzycki. Udało im się zmniejszyć stratę do minimum, ale szybko poprzednią różnicę przywrócił Bartosz Adamczyk, dlatego nawet gol autorstwa Krzysztofa Horobińskiego z ostatniej minuty nie był w stanie zmienić biegu wydarzeń. InCore ponosi drugą porażkę Wiosną 2018, co kosztowało go w tym tygodniu utratę koszulki lidera. Wciąż jednak może wyrównać swój rekord z Wiosny 2017, a szanse na powtórzenie najlepszego w historii osiągnięcia dzięki wygranej zachował Baukrane Gdańsk.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 4


Larsson First – KLIDO       4:6 (3:2)


223 dni temu w starciu pomiędzy Larsson First a KLIDO padł sześciobramkowy remis. Tym razem natomiast taką skutecznością wykazał się tylko drugi z wymienionych teamów, wskutek czego zgarnął pełną pulę i objął prowadzenie w ramach bezpośrednich konfrontacji. Niebiesko-Zieloni w pierwszej połowie Wiosny 2018 słynęli ze znakomitych końcówek spotkań, zaś tym razem lepiej spisali się do przerwy, uzyskując niewielkich rozmiarów przewagę. Najpierw na czele zawodów po strzale Łukasza Dyły znalazł się KLIDO, ale kolejny fragment należał do konkurentów, którzy wykonali serię skutecznych ataków. Wyrównał Orest Synowiec, kilkadziesiąt sekund później szalę na stronę zespołu przechylił Damian Śliwiak, a następnie rezultat podwyższył Łukasz Madej. Niebiesko-Biali jednakże za sprawą Kacpra Lipskiego na krótko przed końcem tej partii zdołali złapać z rywalami kontakt, a w 37. minucie ich dogonili, by niedługo potem znaleźć się o parę kroków bliżej od zwycięstwa. Dobrych okazji nie zmarnowali Wojciech Nieciecki, Robert Osmański, z kolei w 46. minucie piłka znalazła ujście między słupkami po uderzeniu Piotra Wojtkowskiego. Larsson First odpowiedział jeszcze bramką autorstwa Mikołaja Piątkowskiego, ale było to zbyt mało, by prymat w tym starciu odzyskać albo chociaż urwać punkt. KLIDO wygrywa piąty w sezonie mecz, co w połączeniu z remisem inaugurującym rozgrywki zapewnia mu 16 oczek i szóstą obecnie lokatę, jednocześnie pozwalając wyrównać osiągnięcia z dwóch poprzednich edycji.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 5


Jurkom Chwaszczyno – Drużyna A      4:5 (1:3)


We wtorek w grupie „A” trzeciego poziomu rozegrano tylko jeden mecz. Udział wzięli w nim Jurkom Chwaszczyno i Drużyna A, a spotkanie zakończyło się sukcesem tegorocznego debiutanta, który po raz drugi Wiosną 2018 triumfował minimalnie, o czym przesądził kapitalny w jego wykonaniu finisz. Początkowo przewaga Drużyny A prezentowała się jednak bardziej okazale... Strzelanie w dziewiątej minucie zainicjował bowiem Wojciech Litwiński, a kilka chwil później przykład z niego wziął Rafał Nieśmiała i również umieścił futbolówkę w sieci, powiększając tym samym wartość na koncie swojej ekipy. Nie był to jednak koniec skutecznych działań w wydaniu Drużyny A, gdyż dość szybko na 0:3 podwyższył Artur Kowalczyk. Oranje bramką do szatni zmniejszyli nieco stratę, sygnalizując, że nie zamierzają się poddawać. Chęć walki o pełną pulę potwierdzili też swoją postawą po przerwie, kiedy w pewnym momencie przejęli inicjatywę. Na niespełna kwadrans przed końcem do sytuacji stykowej doprowadził Mateusz Wojciechowski, w 41. minucie wyrównał Jonatan Łacman, a po upływie kolejnych pięciu minut szalę na stronę Pomarańczowych przechylił Marcin Białkowski, który dzięki temu trafieniu wyrównał osobiste osiągnięcie sprzed roku, gdy bronił jeszcze barw Dream Teamu. Wydawało się, że zawodnicy z Chwaszczyna pomimo słabszego początku dziś zapunktują, ale pod koniec najwyraźniej zabrakło im koncentracji... Krótko przed gwizdkiem na listę strzelców wpisał się bowiem golkiper Andrii Kvas, wyrównując wynik, a rzutem na taśmę prowadzenie dla Drużyny A odzyskał Piotr Wiśniewski. Wygrana zaowocowała awansem na podium.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 6


Nelton – Sportowe Świry Gdańsk      6:6 (1:1)


Sportowe Świry Gdańsk dotąd świetnie radziły sobie w trakcie starć z innymi beniaminkami, za to słabiej spisywały się podczas rywalizacji z bardziej obytymi na tym szczeblu przeciwnikami. Dziś udało im się jednak tę niekorzystną tendencję przełamać, efektem czego jest remis z Neltonem, który na zapleczu występuje już czwarty sezon z rzędu. Do przerwy remis był minimalnych rozmiarów. Wynik otworzył Michał Jelionek. Niedługo potem oglądaliśmy kapitalną interwencją jednego z bramkarzy, więc rezultat zmianie nie uległ, ale pod koniec pierwszej partii padł kolejny gol, tym razem wyrównujący dla Neltona, a jego autorem został Bartosz Dąbrowski. Podczas drugiej odsłony częściej oglądaliśmy widok lądującej w sieci futbolówki, a fragment między 30. a 40. minutą należał do Niebieskich. Swoje sytuacje wykorzystali Kamil Wojciechowski i Marcin Malak, który odnotował dwa trafienia i osiągnął pułap 200 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej, a dwa razy na listę strzelców wpisywał się także Marcin Czerwonka, dzięki czemu wyrównał osobiste dokonanie z poprzedniej edycji. Niebiescy odskoczyli, bo przeciwnicy w tym czasie odpowiedzieli jedynie dwoma golami, lecz na finiszu przejęli inicjatywę, krok po kroku niwelując w ten sposób dystans. Najpierw na 6:4 strzelił Maciej Górka, następnie różnicę do minimum zredukował Piotr Podkówka, a rzutem na taśmę do remisu doprowadził Krzysztof Drelich, który dziś znakomicie odnalazł się zarówno w roli strzelca jak i asystenta, mając udział przy każdej bramce dla swojego teamu.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 7


Sheraton Sopot – JTI Polska Sp. z o.o.      1:12 (0:6)


Kiedy w ubiegłym tygodniu JTI Polska Sp. z o.o. nieznacznie w meczu na szczycie pokonał Victus Apartamenty Sopot, stało się jasne, że niezwykle trudno będzie powstrzymać jego zwycięski marsz. Potwierdził to dzisiaj, kiedy kosztem innego sopockiego teamu sięgnął po pełną pulę, o losach widowiska przesądzając już podczas pierwszej części. Premierowy krok na drodze do wygranej w ósmej minucie postawił Jarosław Leśniewski, który niedługo potem ponownie wykazał się precyzją. Następnie jego śladami podążył Adam Bianga, który dwukrotnie w krótkim odstępie czasu pakował futbolówkę do siatki, lecz na tym Biali nie zamierzali poprzestać. Podejmowane przez nich próby pozwoliły im jeszcze przed przerwą wypracowaną zaliczkę powiększyć, a swoje sytuacje na gole zamienili Rafał Kołodziejski i Karol Husak, ustalający rezultat tej partii. Przewaga lidera była więc wyraźna, ale nie skłoniło go to do zmniejszenia tempa i po przerwie atakował dalej, by na około kwadrans przed ostatnim gwizdkiem arbitra prowadzić różnicą 10 trafień. Sheraton Sopot nie był dziś w stanie nawiązać walki z silnym przeciwnikiem, ale zabiegał przynajmniej o trafienie honorowe, którego doczekał się w 41. minucie. Debiutujący dziś w Piłkarskiej Lidze Trójmiasta R-GOL Michał Niemyjski zagrał piłkę w stronę Mateusz Mańkowskiego, a ten zwieńczył akcję zespołu, jednocześnie stając się zdobywcą jubileuszowego gola numer 100 w jego historii. JTI Polska Sp. z o.o. jest bardzo blisko awansu na zaplecze.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 8


Płotex Meble – Vectra S.A.      4:2 (2:2)


Dzisiejsze spotkanie zarówno dla Płotexu Meble jak i dla Vectry S.A. było 48. meczem w historii. Dla Płotexu Meble jednocześnie była to szansa na rewanż za porażkę poniesioną równe 400 dni temu i nadarzającej się możliwości nie zaprzepaścił, czym wyrównał bilans bezpośrednich pojedynków. Pierwsza połowa toczyła się systemem wymiany ciosów... Rezultat w 13. minucie otworzył Adrian Kawczyński, ale na odpowiedź Niebieskich nie trzeba było długo czekać, gdyż już w 16. minucie wynik wyrównał Maciej Godlewski, korzystając przy tym z podania od Wojciecha Paszkiewicza. Kilkadziesiąt sekund później jednakże znów na czoło zawodów wysunęli się Zieloni, a zapewnił im to precyzyjnym uderzeniem Krystian Płotkowski, ale reakcja przeciwników ponownie była bardzo szybka, a stratę kolejny raz zniwelował Maciej Godlewski. Mieliśmy więc niewielkich rozmiarów remis, a to kwestię końcowego rozstrzygnięcia pozostawiało szeroko otwartą. Początek drugiej odsłony to bramka zdobyta przez Roberta Makucha, który na liście strzelców zameldował się w 31. minucie rywalizacji. Do zakończenia zawodów pozostawało zatem jeszcze sporo czasu, ale żadna z następnych prób podejmowanych przez obie drużyny nie przyniosła już zmian. Różnica między nimi pozostała więc minimalna, co oznacza, że Płotex Meble drugi raz z rzędu – a trzeci w sezonie – triumfuje jednym golem i wciąż zachowuje szanse na nowy rekord punktowy, choć chęć poprawienia ubiegłorocznych dokonań, nie daje mu nawet wąskiego marginesu na błędy.

 


pozdrawiamy

zespół PL3 R-GOL

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci komfortu przeglądania oraz podniesienia jakości oferowanych treści. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony, wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Po zapoznaniu się z informacją kliknij znaczek "X" w celu zamknięcia okna. Polityka Plików Cookies