Inauguracja za nami, wymarzony start Dream Teamu!

Ponad 100 dni minęło od zakończenia Jesieni 2017 do rozpoczęcia Wiosny 2018! Dzisiaj wystartował nowy sezon, a inauguracja była bardzo udana. Padło sporo bramek i każda z drużyn zanotowała przynajmniej po jednym trafieniu. Z historycznych wygranych cieszyli się ATP Gdańsk i chcący wywalczyć awans do elity Thomas Group, a wymarzony start zaliczył także Dream Team, który wygrał różnicą czterech goli.

 


Liczba dnia:


102
– po 102 dniach przerwy rozgrywki Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL powróciły na otwarte obiekty!

 


Mecz numer 1


Korporats – SILED      4:2 (1:1)


Korporats rozpoczęli dzisiaj jubileuszowy, 10. w swojej historii sezon na zapleczu elity i najwyraźniej mają zamiar ten jubileusz uczcić ciekawym wynikiem na koniec zmagań. Wystartowali bowiem od zwycięstwa, gdyż dwoma bramkami pokonali SILED, dotąd występującego jako darmowepewniaki.pl. Debiut pod nowym szyldem nie zakończył się zatem sukcesem SILED-u, lecz przed nim jeszcze wiele kolejek, więc punkty pewnie szybko wpadną na jego konto. Po pierwszej części był remis. Dla Korpo tuż przed upływem kwadransa gry trafił Szymon Kupniewski, a kilka chwil później odpowiedział golem wyrównującym Maciej Gąsiorowski. W 34. minucie Szymon Kupniewski ponownie wyprowadził jednak swój team na czoło zawodów, a po nim na rezultat wpływali także Patryk Kondek oraz Łukasz Żmijewski, czym pogłębili dystans między przeciwnikami. Na ostatniej prostej przed metą tego wyścigu o pełną pulę stratę zmniejszył nieco Waldemar Szpręglewski, ale było to zbyt mało, aby Szczurki dogonić. Korporats triumfują więc na inaugurację Wiosny 2018, a dzięki temu wskakują do czołówki grupy „A” drugiego szczebla i ponadto osiągają pułap 200 oczek w Tabeli Wszechczasów. SILED natomiast swojego ogólnego dorobku tego wieczoru nie powiększył, ale z pewnością jeszcze nieraz wartość na swoim koncie podbije, starając się poprawić dokonania z poprzedniego roku, gdy gromadził kolejno 14 i 16 punktów.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 2


Multikino – KS Gdańsk      1:5 (0:3)


Multikino oraz KS Gdańsk spotkali się już w drugiej kolejce poprzedniej odsłony rozgrywek, a tym razem los ich drogi skrzyżował jeszcze wcześniej, ponieważ bezpośrednim pojedynkiem zainaugurowali zmagania Wiosny 2018 w IV lidze grupie „B”. Dzisiejszy mecz był dla Różowych szansą na rewanż za porażkę sprzed 174 dni, lecz tej możliwości nie wykorzystali. Podobnie jak wtedy górą byli więc gdańszczanie, którzy trzymali nas w niepewności do samego końca i dopiero dziś podali swój skład. Najwyraźniej element zaskoczenia okazał się kluczem do sukcesu, ponieważ większość goli dla nich zdobyli nowi na naszym podwórku zawodnicy. KS Gdańsk do zwycięstwa wyraźnie przybliżył się już podczas pierwszej partii. Prowadzenie objął po strzale Marcina Strupińskiego w szóstej minucie, a kilka chwil później piłka zatrzepotała w sieci po uderzeniu debiutującego w Piłkarskiej Lidze Trójmiasta R-GOL Tomasza Klausa. W dobrej sytuacji nie chybił też Adrian Rybandt, co dawało już solidną, trzybramkową zaliczkę. Na starcie drugiej połowy precyzją wykazał się będący nowym graczem Mateusz Kinder, zaś na kwadrans przed gwizdkiem drugiego gola zdobył Tomasz Klaus. Multikino nie rezygnowało jednak z dążeń do zdobycia choćby bramki honorowej, a to popłaciło na samym finiszu, kiedy piłkę między słupkami zmieścił Aleksander Bochentyn. KS Gdańsk pierwszy raz w historii zgarnia komplet oczek na inaugurację, co oznacza, że być może będzie to rekordowy w jego wydaniu sezon.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 3


JTI Polska Sp. z o.o. - serwisrowerowygdansk.pl      9:3 (3:0)


JTI Polska Sp. z o.o. właśnie rozpoczął przygodę z rywalizacją na trzecim szczeblu, a do wieczornej batalii z serwisrowerowygdansk.pl przystępował nie tylko niesiony chęcią zanotowania udanego debiutu w III lidze, ale przede wszystkim uskrzydlony wywalczeniem Mistrzostwa II ligi na hali. Ten sukces może ponieść drużynę w kierunku kolejnego dużego osiągnięcia i wiele wskazuje, że tak właśnie będzie, bo dzisiaj zaprezentowała się z naprawdę dobrej strony, pewnie triumfując nad zespołem Grzegorza Cysewskiego. Beniaminek stopniowo uzyskiwał przewagę... Do przerwy piłkę w sieci umieszczali kolejno Jarosław Leśniewski, Michał Dziubak oraz Łukasz Bielawski, a podczas drugiej części meczu swoich okazji na podwyższenie wyniku nie zmarnowali ponownie Michał Dziubak, Paweł Masełkowski i Michał Trapp. Po 40 minutach gry mieliśmy więc sześciobramkowe prowadzenie beniaminka, co być może nieco uśpiło jego czujność, skutkując wymianą ciosów w końcówce spotkania. Gdańszczanie zaczęli nieco śmielej atakować, dzięki czemu wartość na ich koncie strzeleckim urosła z zera do trzech trafień. Kolejne gole w tym czasie zdobyli jednak również konkurenci, dlatego ich wygrana ani przez moment nie była zagrożona i bezpiecznie dowieźli ją do ostatniego gwizdka. Pokazali, że są w stanie powalczyć o wysokie cele i aktualnie przewodzą stawce w grupie „C”. Serwisrowerowygdansk.pl jest na przeciwnym biegunie tabeli, ale to dopiero początek zmagań, więc nie ma powodów by się niekorzystnym położeniem niepokoić.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 4


MaximusGdańsk.pl – ESP        4:3 (1:1)


MaximusGdańsk.pl przed sezonem wyraźnie zawęził kadrę, dokonując w niej kilku roszad. Nie odbiło się to jednak negatywnie na jego postawie i szybko do zmian się przystosował, a pozyskani zawodnicy za otrzymane zaufanie odwdzięczyli się dobrą grą, pomagając wygrać na inaugurację Wiosny 2018 z ESP. Sygnał do ataku bardzo szybko dał swoim podopiecznym Jarosław Marczewski, który tuż po starcie otworzył rezultat. Pod koniec pierwszej partii wyrównujące trafienie zanotował jednak Adam Chmielewski, który precyzją wykazał się też w 37. minucie, kiedy przechylił szalę zwycięstwa na stronę ESP. Gdańszczanie zareagowali natychmiast i stratę zniwelował debiutujący w Piłkarskiej lidze Trójmiasta R-GOL Paweł Barczak, a kilkadziesiąt sekund po nim na listę strzelców wpisał się również nowy na naszym podwórku Łukasz Basiński. 3:2 prowadził MaximusGdańsk.pl, ale z takiego obrotu spraw cieszył się zaledwie przez ułamek meczu, gdyż natychmiast różnicę zredukował Sławomir Olczyk. Decydujący cios zadali jednak gdańszczanie, którym trzy punkty w 46. minucie zapewnił Artur Pawłowski. Po zaciętym boju triumfuje MaximusGdańsk.pl, dla którego to druga w historii wygrana nad ESP. Bilans bezpośrednich starć z ich udziałem uzupełnia także remis z października ubiegłego roku.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 5


Agenci Futbolu – FC RedTube      3:1 (1:0)


Podobnie jak Jesień 2017 tak i obecną odsłonę zmagań Agenci Futbolu – wtedy grający jako Janusze Futbolu – i FC RedTube rozpoczęli od bezpośredniego starcia. Wówczas górą był triumfujący minimalnie weteran Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL, a tym razem obronną ręką z pojedynku wyszli Agenci Futbolu, rewanżując się za niepowodzenie sprzed 180 dni. Agenci Futbolu, jak to na agentów przystało, najwyraźniej dobrze rozpracowali przeciwników... Po raz pierwszy przez ich blok obronny z powodzeniem przedarli się w 10. minucie, a ich akcję celnym uderzeniem zamknął Krzysztof Zalewski. Niespełna 20 minut później atak zespołu wykończył Rafał Bróżdziński i podwyższył na 2:0. FC RedTube szybko jednak na tę bramkę zareagował. Marcin Kudeń skierował piłkę w stronę Adama Żygowskiego, który tej sytuacji nie zaprzepaścił i zdobył gola kontaktowego. Zawodnicy Marka Kapusto zbliżyli się do konkurentów na minimalną odległość, ale nie zdołali ich dogonić, za to przeciwnicy odskoczyli jeszcze bardziej... W 40. minucie podanie od jednego z kolegów wykorzystał Jarosław Bobko i ustalił – jak się kilka chwil później okazało – wynik. Agenci Futbolu dysponowali tego dnia szerszą kadrą, w której znalazło się nawet miejsce dla dwóch graczy pełniących funkcję golkiperów: Daniela Parafiniuka oraz Roberta Pryby. Mieli zatem większe pole manewru, a to przyniosło efekt w postaci otwierającego sezon zwycięstwa.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 6


Autos Gumisie – Jaguar Gdańsk      3:5 (0:1)


Podobnie jak Jesienią 2017 tak i Wiosną 2018 skrzyżowały się ścieżki Autos Gumisi i Jaguara Gdańsk. W ubiegłym sezonie przeciwnicy zmierzyli się ze sobą w okolicach półmetka zmagań, zaś tym razem do konfrontacji z ich udziałem doszło już na starcie. Poprzednio w meczu z ich udziałem padł remis, natomiast dzisiaj podział punktów nie nastąpił i po pełną pulę sięgnęli gdańszczanie. Ich kapitan Bartosz Skrzeczowski był niedawno na urlopie, więc najwyraźniej wypoczął i mocno zmobilizował kolegów do walki, efektem czego jest ich zwycięstwo. Czarno-Zieloni przewagę uzyskali pod koniec pierwszej partii, zaś w 38. minucie dzięki kolejnemu trafieniu Łukasza Boronia i bramce Tomasza Musika wypracowana przez nich zaliczka uległa potrojeniu. Autos Gumisie jednakże nie rezygnowały, a to doprowadziło do prawdziwej wymiany ciosów na finiszu pojedynku. Hat-tricka w szeregach Białych skompletował Tomasz Kopecki, z kolei dla Jaguara Gdańsk powtórnie strzelił Tomasz Musik, a gola dorzucił również debiutujący w barwach tej ekipy Jacek Jadanowski. Gdańszczanie ani na moment nie wypuścili więc prowadzenia z rąk i wygraną dowieźli do gwizdka, co pozwoliło im znaleźć się w czołówce zestawienia, a konkretnie na pozycji wicelidera grupy „B” zaplecza elity. Premierowy tydzień zmagań zaliczą więc do udanych, za to Autos Gumisie na poszukiwanie pierwszych w sezonie punktów wybiorą się za kilka dni.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 7


ATP Gdańsk – Drużyna A      5:4 (2:2)


Rywalizacja w grupie „C” trzeciej klasy rozgrywkowej wystartowała kwadrans po godzinie 20. Szlaki innym ekipom w tym gronie przetarli ATP Gdańsk oraz Drużyna A, zaś stawką konfrontacji z ich udziałem było historyczne zwycięstwo. Pojedynek tegorocznych debiutantów był bardzo zacięty, a ostatecznie obronną ręką wyszli z niego zawodnicy gdańskiego teamu, choć to w ich szeregach pokłady doświadczenia były mniejsze. Być może to zaważyło po słabszym początku, ponieważ dwoma bramkami po blisko kwadransie gry i strzałach Artura Kowalczyka oraz Mateusza Zabłockiego prowadziła Drużyna A. Konkurenci się jednak nie poddawali. Dzięki precyzji Oskara Włodarczyka i Cezarego Junga dogonili przeciwników, a taka wymiana ciosów była kontynuowana po zmianie stron... Po 48 minutach boiskowych zmagań był wynik 4:4, ale to nie oznaczało końca emocji... Choć zanosiło się na podział punktów, taki scenariusz się nie spełnił. 30 sekund przed ostatnim gwizdkiem uderzeniem na wagę trzech oczek popisał się Oskar Włodarczyk i rzutem na taśmę przesądził o losach widowiska. Drużyna A musiała więc pogodzić się z debiutancką porażką, choć także próbowała wpłynąć na oblicze meczu. W starciu zespołów założonych przez sędziów – odpowiednio Mateusza Stępniaka i Adriana Rybowicza – górą był ATP Gdańsk. Po spotkaniu obaj kapitanowie udzielili wywiadów i choć z punktów cieszyć się mógł tylko jeden z nich, to powody do optymizmu po tak wyrównanej batalii mogą mieć obaj.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 8


Galaxy Gdańsk 2.0. - Duramex Dominatorzy     5:3 (2:2)


Duramex Dominatorzy debiutowali dzisiaj na drugim szczeblu rozgrywek, z kolei Galaxy Gdańsk 2.0. zaliczył debiutancki występ pod nowym logo, przypominającym obecnie herb turyńskiego Juventusu. Najwyraźniej gdańszczanie bardzo zapatrzyli się na poczynania „Starej Damy”... Tak jak włoski klub wygrał niedawno na ligowym podwórku z Udinese 2:0, tak i oni wypracowali dziś przewagę dwóch goli, udanie inaugurując zmagania. Losy widowiska zostały rozstrzygnięte dopiero w końcówce, lecz to nie dziwi, gdyż obie ekipy znają się znakomicie. Wystarczy wspomnieć, że barw gdańskiego teamu bronią obecnie Adam Trynka oraz Paweł Trynka, którzy wcześniej grali dla Duramex Dominatorów... Drugi z nich już w szóstej minucie przypomniał się byłej drużynie, otwierając wynik spotkania. Po upływie kilkudziesięciu sekund wyrównał Paweł Macherski, zaś w 16. minucie szalę na stronę beniaminka przechylił Daniel Kupis. Na krótko przed przerwą po strzale Pawła Trynki znów był jednak remis, a to stanowiło zwiastun emocji na finiszu. W okolicach 41. minuty meczu niewielką przewagę Galaxy Gdańsk 2.0. zapewnili pozyskany z Hanzy Lider Gdańsk Szymon Hołowienko oraz Oliwier Bławat. Reakcja Czerwonych była jednak bardzo szybka i niedługo potem do sytuacji stykowej doprowadził ich kapitan Dominik Machniewicz. Kwestia zwycięstwa wciąż pozostawała otwarta, lecz zamknął ją na krótko przed końcem pojedynku Oliwier Bławat, trafiając na 5:3. Galaxy Gdańsk 2.0. zwycięskim krokiem wchodzi w sezon i zostaje pierwszym liderem II ligi grupy „A”, natomiast Duramex Dominatorzy zaprezentowali się z dobrej strony i niewątpliwie wkrótce historycznych punktów się doczekają.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 9


Decathlon Przymorze – Dream Team      3:7 (2:3)


Wiosna 2018 w III lidze grupie „A” rozpoczęła się od konfrontacji pomiędzy dwoma nowymi ekipami. W szranki stanęli bowiem Decathlon Przymorze oraz Dream Team, a z premierowej w sezonie wygranej cieszyli się gracze drugiej z wymienionych drużyn. Dream Team zanotował wymarzony start, ale sukces nie przyszedł łatwo... Przed meczem obydwu zespołom zostały wykonane zdjęcia, a potem walka ruszyła na całego. Pierwsza połowa charakteryzowała się bardzo wyrównanym przebiegiem, a żadna ze stron nie była w stanie odskoczyć. Decathlon Przymorze w okolicach 11. minuty zdobył dwie bramki, w tym jedną po uderzeniu bezpośrednio z rzutu rożnego, zaś wartość na koncie strzeleckim przeciwnika była minimalnie większa. W 29. minucie debiutujący na naszym podwórku Kacper Lichołat powiększył przewagę Dream Teamu, a w 40. minucie ponownie futbolówka zatrzepotała w sieci po jego strzale. Szybko odpowiedzieli jednak gracze z Przymorza i dystans do dwóch trafień zawęził Paweł Masłowski, lecz na finiszu konkurenci ponownie odskoczyli... Urazu nabawił się bowiem golkiper Decathlonu Przymorze Mateusz Gawęda, przez co musiał opuścić boisko. Tę sytuację wykorzystali rywale, którzy za sprawą znakomicie dysponowanego Kacpra Lichołata, który zapewne będzie pretendował do korony króla strzelców, oraz Marka Czarneckiego odjechali z wynikiem, przesądzając o losach poniedziałkowej batalii. Dream Team wskoczył na fotel lidera, z kolei Decathlon Przymorze na historyczne zwycięstwo musi jeszcze poczekać, ale zapewne wkrótce i w jego dorobku punkty się pojawią.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 10


State Street Bank – Infoprojekt       12:3 (4:1)


State Street Bank oraz Infoprojekt łączy fakt, że obaj przeciwnicy debiutancki w swojej historii sezon zamknęli z zerowym dorobkiem. Błękitnym przydarzyło się to Wiosną 2016, zaś konkurentom Jesienią 2017. Teraz ścieżki tych ekip złączyły się na boisku w Sopocie, gdzie bezpośrednim starciem zainaugurowały wiosenną edycję rozgrywek. Udany start zaliczyli powracający na czwarty szczebel Bankowcy, wymuszając na wyczekujących historycznej wygranej Biało-Niebieskich uzbrojenie się w dodatkową cierpliwość. Błękitni pokazali, że ponowny spadek nie zniechęcił ich do działania i od razu ruszyli z natarciem. Potrzebowali zaledwie kilkudziesięciu sekund gry, by znaleźć się na czele zawodów, a potem niemal natychmiast odskoczyli. Po czterech minutach prowadzili aż 4:0, lecz konkurenci parę chwil później nieco dystans zmniejszyli. Biało-Niebiescy podejmowali próby ataku, ale sterów nie zdołali przejąć... Po zmianie stron wciąż lepiej w ofensywie radzili sobie zawodnicy Macieja Kieżela, którzy stopniowo dystans między rywalami pogłębiali. Świetną formę zaprezentowali niesamowicie skuteczni Krzysztof Rainholc oraz Kornel Wysocki, a swoje sytuacje podczas drugiej odsłony na bramki zamienili również Szymon Chlipala i debiutujący w Piłkarskiej Lidze Trójmiasta R-GOL Kacper Laskowski. Infoprojekt odpowiedział trafieniami Grzegorza Tomaszewicza i Patryka Wiśniewskiego, który popisał się uderzeniem w same widły. State Street Bank pokazał, że może włączyć się do walki o powrót na trzeci poziom i zasiada w fotelu lidera IV ligi grupy „A”.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 11


GCE – FC Concretes      4:1 (1:0)


Spośród drużyn, jakie trafiły do III ligi grupy „A”, dziś Wiosnę 2018 zainaugurowali również GCE oraz FC Concretes. Po jednej stronie barykady znalazł się zatem weteran Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL, a po przeciwnej stronie tegoroczny debiutant. W tym przypadku doświadczenie było górą, ponieważ komplet oczek zgarnęli podopieczni Grzegorza Szymczewskiego, którzy dziś na boisko wyszli ubrani na czarno. FC Concretes długo jednak z powodzeniem się bronił, ponieważ przez blisko pół godziny gry utrzymywał się bezbramkowy remis. Strzelecką niemoc przerwał dopiero w 27. minucie Emil Szymczewski, a to pociągnęło za sobą kolejną udaną akcję, którą parę chwil później celnym uderzeniem wykończył Mirosław Piłasiewicz. Na niespełna kwadrans przed gwizdkiem z historycznej bramki cieszyli się jednak przeciwnicy, kiedy podanie od Kamila Taraska wykorzystał Krzysztof Nowakowski, wcześniej broniący barw Wściekłych Psów oraz Grupy Lotos. Maciej Dobrowolski, który powrócił dziś do bramki GCE i zareagował na to słowami „jak trwoga, to do Boga”, musiał więc skapitulować, ale później nie dał się już pokonać... GCE natomiast w pełni skutecznie zaatakowało jeszcze dwukrotnie, odnotowując w ten sposób rewelacyjny finisz. W samej końcówce wynik podwyższyli Mirosław Piłasiewicz oraz Dominik Dobrowolski, który na hali przeważnie występował między słupkami, a tym razem biegał w polu. GCE triumfuje identycznym rezultatem jak na otwarcie Jesieni 2017, a to znak, że obecna edycja w wykonaniu drużyny może być równie dobra, o ile nie lepsza, niż poprzednia.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 12


InCore – Pomorska Izba Adwokacka      5:1 (1:0)


Powracający na trzeci poziom po niezbyt udanej przygodzie z rywalizacją na wyższym szczeblu InCore na otwarcie kolejnego sezonu mierzył się z nową na naszym podwórku Pomorską Izbą Adwokacką. Faworytami tej potyczki ze względu na większe doświadczenie byli więc Biali, którzy z tej roli się wywiązali, udowadniając, że ze spadkiem się pogodzili i są gotowi powtórnie grać o wysokie stawki. Posiadali bardzo szeroką ławkę, co dało o sobie znać podczas drugiej części spotkania... Wcześniej długo nie byli w stanie uzyskać przewagi, ponieważ wynik golem do szatni otworzył dopiero Sebastian Gruba. Ten sam zawodnik rezultat podwyższył w 33. minucie, a na niecały kwadrans przed gwizdkiem jego śladami podążył Jan Cierocki i także umieścił futbolówkę między słupkami. Grający w zielonych strojach konkurenci nie poddawali się jednak i niedługo potem mogli cieszyć się z premierowej w historii bramki. Dawid Fiedorowicz, który na mecz przyjechał – i przyjeżdżać będzie – z Elbląga posłał piłkę w stronę Andrzeja Wesołka, a ten nadarzającej się możliwości nie zaprzepaścił i zmniejszył nieco stratę. Ten gol biegu wydarzeń jednakże nie zmienił, ponieważ InCore dzięki świetnej końcówce i kolejnym dwóm trafieniom Sebastiana Gruby przypieczętował zwycięstwo, a mógł nawet wygrać wyżej, lecz bardzo dobrze spisywał się bramkarz Pomorskiej Izby Adwokackiej. InCore wystartował równie udanie jak Wiosną 2017, gdy finalnie jego łupem padła przepustka na zaplecze. Za kilkanaście tygodni przekonamy się, czy była to dobra wróżba i zespół ponownie włączy się do walki o czołowe lokaty.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 13


GPRDiK – Radio Gdańsk      4:7 (4:2)


Nowy sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej zainaugurowali GPRDiK oraz Radio Gdańsk. Pierwszy z zespołów to brązowy medalista z Jesieni 2017, natomiast przeciwnik w trakcie minionego półrocza występował jako powracający na ten poziom beniaminek. Wówczas Radiowcy drużynie Michała Pietruszewskiego nie sprostali, ale tym razem to oni byli górą i zrewanżowali się za porażkę z początku października... Do przerwy jednakże w dużo lepszej sytuacji byli grający w znacznikach zawodnicy GPRDiK. Bardzo szybko za sprawą Michała Pietruszewskiego objęli prowadzenie i równie prędko dzięki precyzji kapitana odskoczyli. W 11. minucie Michał Pietruszewski skompletował hat-tricka i choć w ciągu paru chwil różnicę do minimum zredukowali Piotr Wardowski oraz jego imiennik Formela, to debiutujący dziś w Piłkarskiej Lidze Trójmiasta R-GOL Marcin Balcerowicz w 20. minucie powiększył przewagę GPRDiK do dwóch goli. Po zmianie stron do siatki trafiali jednak już tylko Radiowcy... Rewelacyjnie dysponowany Piotr Wardowski, jak zawsze zachwycający skutecznością, strzelił kolejne cztery bramki, zaś dzieła dopełnił Mariusz Żukowski, pieczętując ten triumf tuż przed ostatnim gwizdkiem. Świetnie dogrywał natomiast autor trzech asyst Adam Prusaczyk, który pierwotnie bronić miał barw Thomas Group i ponoć chciałby przejść tam w trakcie sezonu, lecz regulamin takiej ewentualności nie dopuszcza. Dziś wyraźnie pomógł jednak Radiu Gdańsk zanotować udane otwarcie Wiosny 2018, a dobry start to optymistyczna wróżba przed walką o poprawienie osiągnięcia sprzed paru miesięcy, jakim było zdobycie 18 punktów.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 14


Thomas Group – SII Gdańsk      10:2 (4:2)


W drugim poniedziałkowym spotkaniu grupy „B” zaplecza elity debiutujący w Piłkarskiej Lidze Trójmiasta R-GOL Thomas Group podejmował powracającego na ten poziom po 1571 dniach przerwy SII Gdańsk. Szykował się zatem ciekawy mecz, który ostatecznie zakończył się historycznym zwycięstwem Thomas Group. Nowy team na mapie rozgrywek zagrał znakomicie, czym potwierdził swoje aspiracje dotyczące chęci wywalczenia awansu do grona najlepszych. Po 17 minutach rywalizacji i dwóch celnych uderzeniach Rafała Bruda dysponował dwubramkową przewagą, lecz niemal natychmiast gola kontaktowego zdobył Maciej Kania. Pod koniec pierwszej partii poprzednią różnicę przywrócił Adrian Dałek, za to na krótko przed przerwą hat-tricka uzbierał Rafał Brud, lecz swoją okazję wykorzystał także kapitan gdańszczan Daniel Sudujko, osiągając jednocześnie pułap 100 oczek w punktacji kanadyjskiej. Dystans nie był więc znaczący, ale wraz z upływającym czasem drugiej partii Thomas Group rozkręcał się coraz bardziej, a stojący między słupkami Piotr Piliński, zastępujący Józefa Kisickiego, którego zatrzymały sprawy rodzinne, piłkę zza pleców wyciągać musiał jeszcze sześć razy... Na początku tej odsłony dogodnych sytuacji nie zmarnowali Karol Rybiałek i Adrian Dałek, za to w ciągu końcowych kilku minut dwukrotnie na listę strzelców wpisywali się Artur Thomas oraz Michał Księżny. Występujący dziś w nowych niebiesko-białych strojach zawodnicy SII Gdańsk przełknąć musieli więc gorycz porażki, a powody do świętowania zyskał obejmujący prowadzenie w tabeli debiutant.

 


pozdrawiamy

zespół PL3 R-GOL

Ponad 100 dni minęło od zakończenia Jesieni 2017 do rozpoczęcia Wiosny 2018! Dzisiaj wystartował nowy sezon, a inauguracja była bardzo udana. Padło sporo bramek i każda z drużyn zanotowała przynajmniej po jednym trafieniu. Z historycznych wygranych cieszyli się ATP Gdańsk i chcący wywalczyć awans do elity Thomas Group, a wymarzony start zaliczył także Dream Team, który wygrał różnicą czterech goli.

 

Liczba dnia:

102 – po 102 dniach przerwy rozgrywki Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL powróciły na otwarte obiekty!

 

Mecz numer 1

Korporats – SILED 4:2 (1:1)

Korporats rozpoczęli dzisiaj jubileuszowy, 10. w swojej historii sezon na zapleczu elity i najwyraźniej mają zamiar ten jubileusz uczcić ciekawym wynikiem na koniec zmagań. Wystartowali bowiem od zwycięstwa, gdyż dwoma bramkami pokonali SILED, dotąd występującego jako darmowepewniaki.pl. Debiut pod nowym szyldem nie zakończył się zatem sukcesem SILED-u, lecz przed nim jeszcze wiele kolejek, więc punkty pewnie szybko wpadną na jego konto. Po pierwszej części był remis. Dla Korpo tuż przed upływem kwadransa gry trafił Szymon Kupniewski, a kilka chwil później odpowiedział golem wyrównującym Maciej Gąsiorowski. W 34. minucie Szymon Kupniewski ponownie wyprowadził jednak swój team na czoło zawodów, a po nim na rezultat wpływali także Patryk Kondek oraz Łukasz Żmijewski, czym pogłębili dystans między przeciwnikami. Na ostatniej prostej przed metą tego wyścigu o pełną pulę stratę zmniejszył nieco Waldemar Szpręglewski, ale było to zbyt mało, aby Szczurki dogonić. Korporats triumfują więc na inaugurację Wiosny 2018, a dzięki temu wskakują do czołówki grupy „A” drugiego szczebla i ponadto osiągają pułap 200 oczek w Tabeli Wszechczasów. SILED natomiast swojego ogólnego dorobku tego wieczoru nie powiększył, ale z pewnością jeszcze nieraz wartość na swoim koncie podbije, starając się poprawić dokonania z poprzedniego roku, gdy gromadził kolejno 14 i 16 punktów.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Mecz numer 2

Multikino – KS Gdańsk 1:5 (0:3)

Multikino oraz KS Gdańsk spotkali się już w drugiej kolejce poprzedniej odsłony rozgrywek, a tym razem los ich drogi skrzyżował jeszcze wcześniej, ponieważ bezpośrednim pojedynkiem zainaugurowali zmagania Wiosny 2018 w IV lidze grupie „B”. Dzisiejszy mecz był dla Różowych szansą na rewanż za porażkę sprzed 174 dni, lecz tej możliwości nie wykorzystali. Podobnie jak wtedy górą byli więc gdańszczanie, którzy trzymali nas w niepewności do samego końca i dopiero dziś podali swój skład. Najwyraźniej element zaskoczenia okazał się kluczem do sukcesu, ponieważ większość goli dla nich zdobyli nowi na naszym podwórku zawodnicy. KS Gdańsk do zwycięstwa wyraźnie przybliżył się już podczas pierwszej partii. Prowadzenie objął po strzale Marcina Strupińskiego w szóstej minucie, a kilka chwil później piłka zatrzepotała w sieci po uderzeniu debiutującego w Piłkarskiej Lidze Trójmiasta R-GOL Tomasza Klausa. W dobrej sytuacji nie chybił też Adrian Rybandt, co dawało już solidną, trzybramkową zaliczkę. Na starcie drugiej połowy precyzją wykazał się będący nowym graczem Mateusz Kinder, zaś na kwadrans przed gwizdkiem drugiego gola zdobył Tomasz Klaus. Multikino nie rezygnowało jednak z dążeń do zdobycia choćby bramki honorowej, a to popłaciło na samym finiszu, kiedy piłkę między słupkami zmieścił Aleksander Bochentyn. KS Gdańsk pierwszy raz w historii zgarnia komplet oczek na inaugurację, co oznacza, że być może będzie to rekordowy w jego wydaniu sezon.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Mecz numer 3

JTI Polska Sp. z o.o. - serwisrowerowygdansk.pl 9:3 (3:0)

JTI Polska Sp. z o.o. właśnie rozpoczął przygodę z rywalizacją na trzecim szczeblu, a do wieczornej batalii z serwisrowerowygdansk.pl przystępował nie tylko niesiony chęcią zanotowania udanego debiutu w III lidze, ale przede wszystkim uskrzydlony wywalczeniem Mistrzostwa II ligi na hali. Ten sukces może ponieść drużynę w kierunku kolejnego dużego osiągnięcia i wiele wskazuje, że tak właśnie będzie, bo dzisiaj zaprezentowała się z naprawdę dobrej strony, pewnie triumfując nad zespołem Grzegorza Cysewskiego. Beniaminek stopniowo uzyskiwał przewagę... Do przerwy piłkę w sieci umieszczali kolejno Jarosław Leśniewski, Michał Dziubak oraz Łukasz Bielawski, a podczas drugiej części meczu swoich okazji na podwyższenie wyniku nie zmarnowali ponownie Michał Dziubak, Paweł Masełkowski i Michał Trapp. Po 40 minutach gry mieliśmy więc sześciobramkowe prowadzenie beniaminka, co być może nieco uśpiło jego czujność, skutkując wymianą ciosów w końcówce spotkania. Gdańszczanie zaczęli nieco śmielej atakować, dzięki czemu wartość na ich koncie strzeleckim urosła z zera do trzech trafień. Kolejne gole w tym czasie zdobyli jednak również konkurenci, dlatego ich wygrana ani przez moment nie była zagrożona i bezpiecznie dowieźli ją do ostatniego gwizdka. Pokazali, że są w stanie powalczyć o wysokie cele i aktualnie przewodzą stawce w grupie „C”. Serwisrowerowygdansk.pl jest na przeciwnym biegunie tabeli, ale to dopiero początek zmagań, więc nie ma powodów by się niekorzystnym położeniem niepokoić.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Mecz numer 4

MaximusGdańsk.pl – ESP 4:3 (1:1)

MaximusGdańsk.pl przed sezonem wyraźnie zawęził kadrę, dokonując w niej kilku roszad. Nie odbiło się to jednak negatywnie na jego postawie i szybko do zmian się przystosował, a pozyskani zawodnicy za otrzymane zaufanie odwdzięczyli się dobrą grą, pomagając wygrać na inaugurację Wiosny 2018 z ESP. Sygnał do ataku bardzo szybko dał swoim podopiecznym Jarosław Marczewski, który tuż po starcie otworzył rezultat. Pod koniec pierwszej partii wyrównujące trafienie zanotował jednak Adam Chmielewski, który precyzją wykazał się też w 37. minucie, kiedy przechylił szalę zwycięstwa na stronę ESP. Gdańszczanie zareagowali natychmiast i stratę zniwelował debiutujący w Piłkarskiej lidze Trójmiasta R-GOL Paweł Barczak, a kilkadziesiąt sekund po nim na listę strzelców wpisał się również nowy na naszym podwórku Łukasz Basiński. 3:2 prowadził MaximusGdańsk.pl, ale z takiego obrotu spraw cieszył się zaledwie przez ułamek meczu, gdyż natychmiast różnicę zredukował Sławomir Olczyk. Decydujący cios zadali jednak gdańszczanie, którym trzy punkty w 46. minucie zapewnił Artur Pawłowski. Po zaciętym boju triumfuje MaximusGdańsk.pl, dla którego to druga w historii wygrana nad ESP. Bilans bezpośrednich starć z ich udziałem uzupełnia także remis z października ubiegłego roku.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Mecz numer 5

Agenci Futbolu – FC RedTube 3:1 (1:0)

Podobnie jak Jesień 2017 tak i obecną odsłonę zmagań Agenci Futbolu – wtedy grający jako Janusze Futbolu – i FC RedTube rozpoczęli od bezpośredniego starcia. Wówczas górą był triumfujący minimalnie weteran Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL, a tym razem obronną ręką z pojedynku wyszli Agenci Futbolu, rewanżując się za niepowodzenie sprzed 180 dni. Agenci Futbolu, jak to na agentów przystało, najwyraźniej dobrze rozpracowali przeciwników... Po raz pierwszy przez ich blok obronny z powodzeniem przedarli się w 10. minucie, a ich akcję celnym uderzeniem zamknął Krzysztof Zalewski. Niespełna 20 minut później atak zespołu wykończył Rafał Bróżdziński i podwyższył na 2:0. FC RedTube szybko jednak na tę bramkę zareagował. Marcin Kudeń skierował piłkę w stronę Adama Żygowskiego, który tej sytuacji nie zaprzepaścił i zdobył gola kontaktowego. Zawodnicy Marka Kapusto zbliżyli się do konkurentów na minimalną odległość, ale nie zdołali ich dogonić, za to przeciwnicy odskoczyli jeszcze bardziej... W 40. minucie podanie od jednego z kolegów wykorzystał Jarosław Bobko i ustalił – jak się kilka chwil później okazało – wynik. Agenci Futbolu dysponowali tego dnia szerszą kadrą, w której znalazło się nawet miejsce dla dwóch graczy pełniących funkcję golkiperów: Daniela Parafiniuka oraz Roberta Pryby. Mieli zatem większe pole manewru, a to przyniosło efekt w postaci otwierającego sezon zwycięstwa.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Mecz numer 6

Autos Gumisie – Jaguar Gdańsk 3:5 (0:1)

Podobnie jak Jesienią 2017 tak i Wiosną 2018 skrzyżowały się ścieżki Autos Gumisi i Jaguara Gdańsk. W ubiegłym sezonie przeciwnicy zmierzyli się ze sobą w okolicach półmetka zmagań, zaś tym razem do konfrontacji z ich udziałem doszło już na starcie. Poprzednio w meczu z ich udziałem padł remis, natomiast dzisiaj podział punktów nie nastąpił i po pełną pulę sięgnęli gdańszczanie. Ich kapitan Bartosz Skrzeczowski był niedawno na urlopie, więc najwyraźniej wypoczął i mocno zmobilizował kolegów do walki, efektem czego jest ich zwycięstwo. Czarno-Zieloni przewagę uzyskali pod koniec pierwszej partii, zaś w 38. minucie dzięki kolejnemu trafieniu Łukasza Boronia i bramce Tomasza Musika wypracowana przez nich zaliczka uległa potrojeniu. Autos Gumisie jednakże nie rezygnowały, a to doprowadziło do prawdziwej wymiany ciosów na finiszu pojedynku. Hat-tricka w szeregach Białych skompletował Tomasz Kopecki, z kolei dla Jaguara Gdańsk powtórnie strzelił Tomasz Musik, a gola dorzucił również debiutujący w barwach tej ekipy Jacek Jadanowski. Gdańszczanie ani na moment nie wypuścili więc prowadzenia z rąk i wygraną dowieźli do gwizdka, co pozwoliło im znaleźć się w czołówce zestawienia, a konkretnie na pozycji wicelidera grupy „B” zaplecza elity. Premierowy tydzień zmagań zaliczą więc do udanych, za to Autos Gumisie na poszukiwanie pierwszych w sezonie punktów wybiorą się za kilka dni.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Mecz numer 7

ATP Gdańsk – Drużyna A 5:4 (2:2)

Rywalizacja w grupie „C” trzeciej klasy rozgrywkowej wystartowała kwadrans po godzinie 20. Szlaki innym ekipom w tym gronie przetarli ATP Gdańsk oraz Drużyna A, zaś stawką konfrontacji z ich udziałem było historyczne zwycięstwo. Pojedynek tegorocznych debiutantów był bardzo zacięty, a ostatecznie obronną ręką wyszli z niego zawodnicy gdańskiego teamu, choć to w ich szeregach pokłady doświadczenia były mniejsze. Być może to zaważyło po słabszym początku, ponieważ dwoma bramkami po blisko kwadransie gry i strzałach Artura Kowalczyka oraz Mateusza Zabłockiego prowadziła Drużyna A. Konkurenci się jednak nie poddawali. Dzięki precyzji Oskara Włodarczyka i Cezarego Junga dogonili przeciwników, a taka wymiana ciosów była kontynuowana po zmianie stron... Po 48 minutach boiskowych zmagań był wynik 4:4, ale to nie oznaczało końca emocji... Choć zanosiło się na podział punktów, taki scenariusz się nie spełnił. 30 sekund przed ostatnim gwizdkiem uderzeniem na wagę trzech oczek popisał się Oskar Włodarczyk i rzutem na taśmę przesądził o losach widowiska. Drużyna A musiała więc pogodzić się z debiutancką porażką, choć także próbowała wpłynąć na oblicze meczu. W starciu zespołów założonych przez sędziów – odpowiednio Mateusza Stępniaka i Adriana Rybowicza – górą był ATP Gdańsk. Po spotkaniu obaj kapitanowie udzielili wywiadów i choć z punktów cieszyć się mógł tylko jeden z nich, to powody do optymizmu po tak wyrównanej batalii mogą mieć obaj.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Mecz numer 8

Galaxy Gdańsk 2.0. - Duramex Dominatorzy 5:3 (2:2)

Duramex Dominatorzy debiutowali dzisiaj na drugim szczeblu rozgrywek, z kolei Galaxy Gdańsk 2.0. zaliczył debiutancki występ pod nowym logo, przypominającym obecnie herb turyńskiego Juventusu. Najwyraźniej gdańszczanie bardzo zapatrzyli się na poczynania „Starej Damy”... Tak jak włoski klub wygrał niedawno na ligowym podwórku z Udinese 2:0, tak i oni wypracowali dziś przewagę dwóch goli, udanie inaugurując zmagania. Losy widowiska zostały rozstrzygnięte dopiero w końcówce, lecz to nie dziwi, gdyż obie ekipy znają się znakomicie. Wystarczy wspomnieć, że barw gdańskiego teamu bronią obecnie Adam Trynka oraz Paweł Trynka, którzy wcześniej grali dla Duramex Dominatorów... Drugi z nich już w szóstej minucie przypomniał się byłej drużynie, otwierając wynik spotkania. Po upływie kilkudziesięciu sekund wyrównał Paweł Macherski, zaś w 16. minucie szalę na stronę beniaminka przechylił Daniel Kupis. Na krótko przed przerwą po strzale Pawła Trynki znów był jednak remis, a to stanowiło zwiastun emocji na finiszu. W okolicach 41. minuty meczu niewielką przewagę Galaxy Gdańsk 2.0. zapewnili pozyskany z Hanzy Lider Gdańsk Szymon Hołowienko oraz Oliwier Bławat. Reakcja Czerwonych była jednak bardzo szybka i niedługo potem do sytuacji stykowej doprowadził ich kapitan Dominik Machniewicz. Kwestia zwycięstwa wciąż pozostawała otwarta, lecz zamknął ją na krótko przed końcem pojedynku Oliwier Bławat, trafiając na 5:3. Galaxy Gdańsk 2.0. zwycięskim krokiem wchodzi w sezon i zostaje pierwszym liderem II ligi grupy „A”, natomiast Duramex Dominatorzy zaprezentowali się z dobrej strony i niewątpliwie wkrótce historycznych punktów się doczekają.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Mecz numer 9

Decathlon Przymorze – Dream Team 3:7 (2:3)

Wiosna 2018 w III lidze grupie „A” rozpoczęła się od konfrontacji pomiędzy dwoma nowymi ekipami. W szranki stanęli bowiem Decathlon Przymorze oraz Dream Team, a z premierowej w sezonie wygranej cieszyli się gracze drugiej z wymienionych drużyn. Dream Team zanotował wymarzony start, ale sukces nie przyszedł łatwo... Przed meczem obydwu zespołom zostały wykonane zdjęcia, a potem walka ruszyła na całego. Pierwsza połowa charakteryzowała się bardzo wyrównanym przebiegiem, a żadna ze stron nie była w stanie odskoczyć. Decathlon Przymorze w okolicach 11. minuty zdobył dwie bramki, w tym jedną po uderzeniu bezpośrednio z rzutu rożnego, zaś wartość na koncie strzeleckim przeciwnika była minimalnie większa. W 29. minucie debiutujący na naszym podwórku Kacper Lichołat powiększył przewagę Dream Teamu, a w 40. minucie ponownie futbolówka zatrzepotała w sieci po jego strzale. Szybko odpowiedzieli jednak gracze z Przymorza i dystans do dwóch trafień zawęził Paweł Masłowski, lecz na finiszu konkurenci ponownie odskoczyli... Urazu nabawił się bowiem golkiper Decathlonu Przymorze Mateusz Gawęda, przez co musiał opuścić boisko. Tę sytuację wykorzystali rywale, którzy za sprawą znakomicie dysponowanego Kacpra Lichołata, który zapewne będzie pretendował do korony króla strzelców, oraz Marka Czarneckiego odjechali z wynikiem, przesądzając o losach poniedziałkowej batalii. Dream Team wskoczył na fotel lidera, z kolei Decathlon Przymorze na historyczne zwycięstwo musi jeszcze poczekać, ale zapewne wkrótce i w jego dorobku punkty się pojawią.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Mecz numer 10

State Street Bank – Infoprojekt 12:3 (4:1)

State Street Bank oraz Infoprojekt łączy fakt, że obaj przeciwnicy debiutancki w swojej historii sezon zamknęli z zerowym dorobkiem. Błękitnym przydarzyło się to Wiosną 2016, zaś konkurentom Jesienią 2017. Teraz ścieżki tych ekip złączyły się na boisku w Sopocie, gdzie bezpośrednim starciem zainaugurowały wiosenną edycję rozgrywek. Udany start zaliczyli powracający na czwarty szczebel Bankowcy, wymuszając na wyczekujących historycznej wygranej Biało-Niebieskich uzbrojenie się w dodatkową cierpliwość. Błękitni pokazali, że ponowny spadek nie zniechęcił ich do działania i od razu ruszyli z natarciem. Potrzebowali zaledwie kilkudziesięciu sekund gry, by znaleźć się na czele zawodów, a potem niemal natychmiast odskoczyli. Po czterech minutach prowadzili aż 4:0, lecz konkurenci parę chwil później nieco dystans zmniejszyli. Biało-Niebiescy podejmowali próby ataku, ale sterów nie zdołali przejąć... Po zmianie stron wciąż lepiej w ofensywie radzili sobie zawodnicy Macieja Kieżela, którzy stopniowo dystans między rywalami pogłębiali. Świetną formę zaprezentowali niesamowicie skuteczni Krzysztof Rainholc oraz Kornel Wysocki, a swoje sytuacje podczas drugiej odsłony na bramki zamienili również Szymon Chlipala i debiutujący w Piłkarskiej Lidze Trójmiasta R-GOL Kacper Laskowski. Infoprojekt odpowiedział trafieniami Grzegorza Tomaszewicza i Patryka Wiśniewskiego, który popisał się uderzeniem w same widły. State Street Bank pokazał, że może włączyć się do walki o powrót na trzeci poziom i zasiada w fotelu lidera IV ligi grupy „A”.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Mecz numer 11

GCE – FC Concretes 4:1 (1:0)

Spośród drużyn, jakie trafiły do III ligi grupy „A”, dziś Wiosnę 2018 zainaugurowali również GCE oraz FC Concretes. Po jednej stronie barykady znalazł się zatem weteran Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL, a po przeciwnej stronie tegoroczny debiutant. W tym przypadku doświadczenie było górą, ponieważ komplet oczek zgarnęli podopieczni Grzegorza Szymczewskiego, którzy dziś na boisko wyszli ubrani na czarno. FC Concretes długo jednak z powodzeniem się bronił, ponieważ przez blisko pół godziny gry utrzymywał się bezbramkowy remis. Strzelecką niemoc przerwał dopiero w 27. minucie Emil Szymczewski, a to pociągnęło za sobą kolejną udaną akcję, którą parę chwil później celnym uderzeniem wykończył Mirosław Piłasiewicz. Na niespełna kwadrans przed gwizdkiem z historycznej bramki cieszyli się jednak przeciwnicy, kiedy podanie od Kamila Taraska wykorzystał Krzysztof Nowakowski, wcześniej broniący barw Wściekłych Psów oraz Grupy Lotos. Maciej Dobrowolski, który powrócił dziś do bramki GCE i zareagował na to słowami „jak trwoga, to do Boga”, musiał więc skapitulować, ale później nie dał się już pokonać... GCE natomiast w pełni skutecznie zaatakowało jeszcze dwukrotnie, odnotowując w ten sposób rewelacyjny finisz. W samej końcówce wynik podwyższyli Mirosław Piłasiewicz oraz Dominik Dobrowolski, który na hali przeważnie występował między słupkami, a tym razem biegał w polu. GCE triumfuje identycznym rezultatem jak na otwarcie Jesieni 2017, a to znak, że obecna edycja w wykonaniu drużyny może być równie dobra, o ile nie lepsza, niż poprzednia.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Mecz numer 12

InCore – Pomorska Izba Adwokacka 5:1 (1:0)

Powracający na trzeci poziom po niezbyt udanej przygodzie z rywalizacją na wyższym szczeblu InCore na otwarcie kolejnego sezonu mierzył się z nową na naszym podwórku Pomorską Izbą Adwokacką. Faworytami tej potyczki ze względu na większe doświadczenie byli więc Biali, którzy z tej roli się wywiązali, udowadniając, że ze spadkiem się pogodzili i są gotowi powtórnie grać o wysokie stawki. Posiadali bardzo szeroką ławkę, co dało o sobie znać podczas drugiej części spotkania... Wcześniej długo nie byli w stanie uzyskać przewagi, ponieważ wynik golem do szatni otworzył dopiero Sebastian Gruba. Ten sam zawodnik rezultat podwyższył w 33. minucie, a na niecały kwadrans przed gwizdkiem jego śladami podążył Jan Cierocki i także umieścił futbolówkę między słupkami. Grający w zielonych strojach konkurenci nie poddawali się jednak i niedługo potem mogli cieszyć się z premierowej w historii bramki. Dawid Fiedorowicz, który na mecz przyjechał – i przyjeżdżać będzie – z Elbląga posłał piłkę w stronę Andrzeja Wesołka, a ten nadarzającej się możliwości nie zaprzepaścił i zmniejszył nieco stratę. Ten gol biegu wydarzeń jednakże nie zmienił, ponieważ InCore dzięki świetnej końcówce i kolejnym dwóm trafieniom Sebastiana Gruby przypieczętował zwycięstwo, a mógł nawet wygrać wyżej, lecz bardzo dobrze spisywał się bramkarz Pomorskiej Izby Adwokackiej. InCore wystartował równie udanie jak Wiosną 2017, gdy finalnie jego łupem padła przepustka na zaplecze. Za kilkanaście tygodni przekonamy się, czy była to dobra wróżba i zespół ponownie włączy się do walki o czołowe lokaty.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Mecz numer 13

GPRDiK – Radio Gdańsk 4:7 (4:2)

Nowy sezon w najwyższej klasie rozgrywkowej zainaugurowali GPRDiK oraz Radio Gdańsk. Pierwszy z zespołów to brązowy medalista z Jesieni 2017, natomiast przeciwnik w trakcie minionego półrocza występował jako powracający na ten poziom beniaminek. Wówczas Radiowcy drużynie Michała Pietruszewskiego nie sprostali, ale tym razem to oni byli górą i zrewanżowali się za porażkę z początku października... Do przerwy jednakże w dużo lepszej sytuacji byli grający w znacznikach zawodnicy GPRDiK. Bardzo szybko za sprawą Michała Pietruszewskiego objęli prowadzenie i równie prędko dzięki precyzji kapitana odskoczyli. W 11. minucie Michał Pietruszewski skompletował hat-tricka i choć w ciągu paru chwil różnicę do minimum zredukowali Piotr Wardowski oraz jego imiennik Formela, to debiutujący dziś w Piłkarskiej Lidze Trójmiasta R-GOL Marcin Balcerowicz w 20. minucie powiększył przewagę GPRDiK do dwóch goli. Po zmianie stron do siatki trafiali jednak już tylko Radiowcy... Rewelacyjnie dysponowany Piotr Wardowski, jak zawsze zachwycający skutecznością, strzelił kolejne cztery bramki, zaś dzieła dopełnił Mariusz Żukowski, pieczętując ten triumf tuż przed ostatnim gwizdkiem. Świetnie dogrywał natomiast autor trzech asyst Adam Prusaczyk, który pierwotnie bronić miał barw Thomas Group i ponoć chciałby przejść tam w trakcie sezonu, lecz regulamin takiej ewentualności nie dopuszcza. Dziś wyraźnie pomógł jednak Radiu Gdańsk zanotować udane otwarcie Wiosny 2018, a dobry start to optymistyczna wróżba przed walką o poprawienie osiągnięcia sprzed paru miesięcy, jakim było zdobycie 18 punktów.

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Mecz numer 14

Thomas Group – SII Gdańsk 10:2 (4:2)

W drugim poniedziałkowym spotkaniu grupy „B” zaplecza elity debiutujący w Piłkarskiej Lidze Trójmiasta R-GOL Thomas Group podejmował powracającego na ten poziom po 1571 dniach przerwy SII Gdańsk. Szykował się zatem ciekawy mecz, który ostatecznie zakończył się historycznym zwycięstwem Thomas Group. Nowy team na mapie rozgrywek zagrał znakomicie, czym potwierdził swoje aspiracje dotyczące chęci wywalczenia awansu do grona najlepszych. Po 17 minutach rywalizacji i dwóch celnych uderzeniach Rafała Bruda dysponował dwubramkową przewagą, lecz niemal natychmiast gola kontaktowego zdobył Maciej Kania. Pod koniec pierwszej partii poprzednią różnicę przywrócił Adrian Dałek, za to na krótko przed przerwą hat-tricka uzbierał Rafał Brud, lecz swoją okazję wykorzystał także kapitan gdańszczan Daniel Sudujko, osiągając jednocześnie pułap 100 oczek w punktacji kanadyjskiej. Dystans nie był więc znaczący, ale wraz z upływającym czasem drugiej partii Thomas Group rozkręcał się coraz bardziej, a stojący między słupkami Piotr Piliński, zastępujący Józefa Kisickiego, którego zatrzymały sprawy rodzinne, piłkę zza pleców wyciągać musiał jeszcze sześć razy... Na początku tej odsłony dogodnych sytuacji nie zmarnowali Karol Rybiałek i Adrian Dałek, za to w ciągu końcowych kilku minut dwukrotnie na listę strzelców wpisywali się Artur Thomas oraz Michał Księżny. Występujący dziś w nowych niebiesko-białych strojach zawodnicy SII Gdańsk przełknąć musieli więc gorycz porażki, a powody do świętowania zyskał obejmujący prowadzenie w tabeli debiutant.

 

pozdrawiamy

zespół PL3 R-GOL

Komentarze 

 
0 #2 SPARINGKrzysztof Szymanski 2018-03-14 15:09
Szukamy Sparing partnera na najbliższą Sobotę (godzina 20:30, boisko Ogniwa, 1,5 h grania). Chętnych proszę o sms 693 865 889 lub mail k.szymanski@victu s-sopot.pl
Cytować
 
 
0 #1 NapastnikKrzysztof 2018-03-13 15:03
Napastnik poszukiwany... lubisz grać, nie jesteś konfliktowy i granie w piłkę sprawia ci radość? szukamy gracza ofensywnego. Chętnego proszę o kontakt:
Cytować
 
Nasza strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci komfortu przeglądania oraz podniesienia jakości oferowanych treści. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony, wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Po zapoznaniu się z informacją kliknij znaczek "X" w celu zamknięcia okna. Polityka Plików Cookies