Udana inauguracja za nami!

Wakacje już za nami, a to oznacza powrót do ligowej rzeczywistości. Boiskowa rywalizacja ruszyła o 19:40 na obiekcie Gedanii, a premierowego gola w sezonie Jesień 2017 zdobył Mateusz Czecholiński z Maschery. Łącznie w oficjalnych spotkaniach bramek padło 130, a po cztery trafienia zasiliły konta Pszczółek i Sheratonu Sopot, świętujących historyczne zwycięstwa w Piłkarskiej Lidze Trójmiasta R-GOL. Z wygranej w debiucie cieszyły się także Interki, uzyskując dwucyfrowy wynik. Inauguracja wypadła więc okazale, rozbudzając apetyty na więcej!

 


Liczba dnia:


75
– dokładnie tyle dni minęło od zakończenia sezonu wiosennego do inauguracji rozgrywek Jesieni 2017



Mecz numer 1


Dwór Oliwski – Maschera      4:13 (2:5)


Rywalizacja w III lidze grupie „A” wystartowała przed godziną 20, a pierwsi w tym gronie do boju ruszyli Dwór Oliwski i Maschera. Nowy sezon oczywiście zawsze wiąże się z debiutami i nie inaczej było w tym przypadku. Maschera debiutowała bowiem w rozgrywkach trzeciego szczebla i trzeba przyznać, że było to naprawdę mocne wejście. Pewnie pokonała Dwór Oliwski, a w jej składzie po raz pierwszy pojawili się Patryk Śliwiński oraz Bartosz Machliński, który dotąd grał w Interplasticu. Nowe twarze dostrzec można było też wśród Hotelarzy, a byli to Michał Pigulak i nieco starszy od pozostałych kolegów Mieczysław Kruszyński, któremu gratulujemy hartu ducha za chęć mierzenia się z młodszymi rywalami. Główne role odgrywali dzisiaj jednak Mateusz Czecholiński i Sławomir Marchewka, do czego obaj snajperzy zdążyli nas już przyzwyczaić. Mateusz Czecholiński jeszcze przed upływem 180 sekund od premierowego gwizdka umieścił piłkę w sieci, zdobywając w ten sposób pierwszą bramkę w sezonie Jesień 2017. Niedługo potem ponownie wykazał się precyzją, ale podopiecznym Mateusza Sulika nie podcięło to skrzydeł i za sprawą celnych uderzeń Michała Pigulaka oraz Rafała Wiczlinga stratę zniwelowali. Jeszcze przed przerwą jednakże prowadzenie odzyskał beniaminek i tym razem wykreował większą przewagę, co było zasługą świetnej postawy Sławomira Marchewki. Maschera przed drugą odsłoną znalazła się więc w korzystnym położeniu, a po przerwie nie pozwoliła się ponownie zaskoczyć i z powodzeniem powiększała przewagę, odnosząc dzięki temu pewne zwycięstwo. Po raz pierwszy w historii wygrywa na inaugurację, jednocześnie pozytywnym akcentem rozpoczynając przygodę z III ligą.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 2


ESP – CrossFit Avanport


W IV lidze grupie „A” rozegrane zostać miały dzisiaj trzy spotkania, ale jedno z nich ostatecznie się nie odbyło. Mowa o meczu pomiędzy ESP i CrossFit Avanport, który ze względu na problemy, z jakimi borykali się tego dnia gracze ESP, odbędzie się w innym terminie. Rezultatu nie zweryfikowano jako walkower na niekorzyść ESP, na co przystali zawodnicy debiutanta, którym za taką postawę w imieniu konkurentów dziękujemy. Gracze CrossFit Avanport na oficjalne rozpoczęcie przygody z Piłkarską Ligą Trójmiasta R-GOL będą więc musieli poczekać nieco dłużej, ale i tak poczuć już mogli przedsmak emocji, mierząc się w sparingu z Autos Gumisie. Przeciwnicy rywalizować będą dwa poziomy wyżej, dlatego bez względu na rozstrzygnięcie tej gry kontrolnej dla podopiecznych Marcina Baliczaka była to cenna lekcja. Przegrali to spotkanie różnicą 14 trafień, ale szukali swoich szans, a trzy z nich na gole zdołali zamienić Mateusz Sawicki (dwie bramki) oraz Łukasz Konwa. Trzeba pamiętać, że jest to nowa ekipa, więc z każdym kolejnym występem jej gra powinna wyglądać coraz lepiej, procentując coraz większym zgraniem.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 3


Hotel Orle – Aquapark Sopot      0:9 (0:2)


Jesień 2017 w IV lidze grupie „A” rozpoczęła się od starcia pomiędzy Hotelem Orle i Aquaparkiem Sopot. Dla pierwszego z wymienionych zespołów, występującego do tej pory jako Galeria 63 Restaurant & Club, był to debiut pod nowym szyldem, z kolei dla konkurenta poniedziałkowa inauguracja oznaczała debiut na tym szczeblu rozgrywek. Dodatkowo, w przypadku sopockiego teamu doszło nie tylko do zmiany ligi, ale też wielkich zmian w składzie. Poczynione roszady okazały się być strzałami w „10”, ponieważ sopocianie spisali się rewelacyjnie, zachowując czyste konto, na co czekali od listopada ubiegłego roku. Marsz ku wygranej w 17. minucie zapoczątkował nowy nabytek Michał Cejer, który dotąd walczył dla Alexander Mann Solutions. Kilkadziesiąt sekund później piłkę do siatki skierował inny pozyskany zawodnik, jakim jest Łukasz Kogut, dawniej kapitan Młodych Wilków. Obaj zawodnicy na tych trafieniach nie zamierzali poprzestać i swój dorobek – a zarazem konto swojej drużyny – uzupełnili po przerwie o kolejne gole. Po bramce dorzucili także kapitan Amadeusz Szewczyk i Radosław Koza, w efekcie czego Aquapark Sopot odniósł przekonujące zwycięstwo, sygnalizując, że jest w stanie powalczyć o powrót na trzeci poziom. Hotelowi Orle natomiast nie udało się wygrać na otwarcie sezonu po raz pierwszy od Jesieni 2014, ale ten sympatyczny zespół na pewno się poniesionym niepowodzeniem nie zniechęci do dalszej gry.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 4


Siwy Dym – Freestyle Team/terapia-mowy.pl      3:3 (1:2)


Niemal w komplecie przystąpił Freestyle Team/terapia-mowy.pl do inaugurującego sezon spotkania z Siwym Dymem. Zabrakło jedynie Wojciecha Olszewskiego, który jechał PKP z... Wrocławia i jako jedyny nie wyrobił się na mecz, co jednak, znając specyfikę naszych kolei, nie dziwi. Pojawili się za to inni zawodnicy, w tym debiutujący na boiskach Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL Radosław Lewkowicz, Rafał Walczak i Tomasz Montowski, mający między słupkami zastąpić Sławomira Brzezińskiego. Podczas premierowego występu wspólnie z kolegami udało im się ugrać oczko, a taki wynik z przebiegu meczu wydaje się być rozwiązaniem sprawiedliwym. Przed spotkaniem kapitan Freestyle Team/terapia-mowy.pl twierdził jednak, że jego zespół spokojnie sobie z rywalem poradzi, lecz boisko zweryfikowało te przypuszczenia... Co prawda, początkowo rzeczywiście bliżej był sukcesu, bo po zaledwie siedmiu minutach gry i dwóch bramkach powracającego do drużyny Łukasza Olszewskiego dysponował przewagą. Gola kontaktowego dla Szarych zdobył jednak jeszcze w trakcie tej odsłony kapitan Jerzy Miga, pokazując, że jego team nie rezygnuje z walki o pełną pulę. W końcówce dystans dwóch trafień odbudowali konkurenci, ale Siwy Dym nie odpuszczał i za sprawą Adama Miotk zbliżył się do przeciwnika na minimalną odległość, a później po strzale Marka Dębskiego niemal rzutem na taśmę wyrównał. Siwy Dym zalicza więc całkiem udany powrót na trzeci poziom, zaś Freestyle Team/terapia-mowy.pl tracąc gola na finiszu, stracił jednocześnie prowadzenie i dwa oczka, choć to nie jest ostateczny bilans strat. Kapitan zespołu zgubił bowiem na meczu kurtkę z kluczami, stąd prośba o informacje na temat zguby bądź oddanie, jeśli przypadkiem trafiła w inne ręce.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 5

 

Jaguar Gdańsk – RKS CHUWDU    7:3 (3:1)

Dla Jaguara Gdańsk poniedziałkowe spotkanie było nie tylko meczem inaugurującym sezon, ale przede wszystkim debiutem w drugiej klasie rozgrywkowej. Beniaminek tremy jednak nie miał i podczas debiutanckiego starcia osiągnął świetny wynik, pokonując RKS CHUWDU różnicą czterech trafień. W kadrze beniaminka zabrakło co prawda Bartosza Kubinowskiego, który w ostatnim momencie zrezygnował z gry, ale pojawił się za to Tomasz Musik, prezentując przy okazji niemałe umiejętności. Swój premierowy występ w zespole gdańszczan z pewnością zaliczy do niezwykle udanych, lecz zanim wpisał się na listę strzelców, do siatki trafił przedstawiciel przeciwnika – Michał Pluciński, który w 13. minucie zapewnił RKS CHUWDU prowadzenie. Były to jednak przysłowiowe miłe złego początki, ponieważ sekundy później stratę zniwelował wspomniany Tomasz Musik. Na tym nie zamierzał poprzestać i w ciągu trzech minut jeszcze dwukrotnie wpakował futbolówkę do siatki, gwarantując zespołowi Bartosza Skrzeczowskiego przewagę. Czarno-Zieloni mogli zatem odetchnąć z ulgą i ze spokojem sprawować kontrolę nad przebiegiem widowiska, pilnując jednocześnie, by wypracowanej zaliczki nie stracić. Po przerwie dystans między stronami dodatkowo się pogłębił, a komplet oczek zasilił konto Jaguara Gdańsk, w historii którego był to 20. triumf. Został pierwszym liderem II ligi grupy „A”, zaś w dole stawki znaleźli się Niebiesko-Zieloni. Kapitan RKS CHUWDU był jednak zadowolony z postawy swoich podopiecznych, a szczególnie z faktu, że zdołali otworzyć rezultat.

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 6


i-GOL.pl – MSDF Pruszkovia      6:6 (3:2)


W grupie „B” trzeciej klasy rozgrywkowej najwcześniej do rywalizacji przystąpili i-GOL.pl oraz MSDF Pruszkovia. Pierwsza z ekip powraca do Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL po sezonie przerwy i... pod inna nazwą, gdyż wcześniej występowała jako Spedtra. Przed rokiem drużyna Karola Paprockiego prezentowała się całkiem korzystnie, plasując się w centrum stawki, a tym razem może mierzyć jeszcze wyżej, czego dowodem jest naprawdę dobra gra podczas starcia z MSDF Pruszkovią. Obydwie ekipy wyglądały na boisku dobrze i solidarnie podzieliły się punktami, odnotowując sześciobramkowy remis. Pierwsze słowo należało jednak do graczy i-GOL.pl, a konkretnie do Michała Podobińskiego, który potrzebował zaledwie kilkudziesięciu sekund, aby umieścić piłkę między słupkami. Konkurent dość szybko wyrównał dzięki precyzji kapitana Michała Surawskiego, ale kilka chwil później Piotr Gierałtowski odzyskał prowadzenie dla i-GOL.pl. Wymiana ciosów trwała nadal, a na przerwę z minimalną zaliczką w garści udali się zawodnicy i-GOL.pl. Spokojni o wynik być jednak nie mogli, ponieważ Żółci nie odpuszczali, w efekcie czego mieliśmy do czynienia z zaciętą drugą częścią widowiska. Losy tej potyczki ważyły się niemal do ostatniego gwizdka, a rezultat ustalił tuż przed końcem nowy nabytek MSDF Pruszkovii Krystian Misztal, zapewniając swojej ekipie punkt. Od remisu rozpoczęły się zatem zmagania w tej grupie, co pokazuje, że walka o czołowe lokaty i awans będzie zacięta.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 7


Interki – ROL.KO       10:3 (3:2)


Po raz pierwszy w Piłkarskiej Lidze Trójmiasta R-GOL pojawił się zespół Interki. Wcześniej występował w nieistniejącej już lidze, a teraz prezentować będzie swoje umiejętności na naszym podwórku. Należy przypuszczać, że te umiejętności są niemałe, ponieważ na starcie pokonał bardzo doświadczone ROL.KO, które przecież w ostatnich dwóch sezonach zajmowało miejsca w czołowej „6”. Początkowa faza konfrontacji nie zwiastowała jednak wysokiego zwycięstwa debiutanta i charakteryzowała się wyrównanym przebiegiem. Przed upływem 30 minut gry mieliśmy do czynienia z trzybramkowym remisem, a jednego z goli dla ROL.KO zdobył Michał Bartnicki, będący nowym ogniwem w drużynie. Po przekroczenia 30. minuty coraz bardziej zaczęli się jednak rozkręcać gracze Piotra Kwiatkowskiego. Skutecznością w tym fragmencie błysnął były zawodnik Simpro Wojciech Kinecki, a świetną dyspozycję potwierdził także Marcin Scheil, będący dotąd solidnym punktem MaximusGdańsk.pl. Interki odskoczyły z wynikiem i już podczas debiutanckiego występu wykręciły „dwucyfrówkę”. Historyczne zwycięstwo zasiliło zatem dorobek drużyny, ale mamy pewność, że na tym nie poprzestanie i powalczy o znacznie więcej. ROL.KO natomiast musiało przełknąć gorycz porażki, ale to niepowodzenie na szósty zespół III ligi grupy „A” z zeszłego sezonu może podziałać jedynie mobilizująco, motywując do jeszcze większych starań.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 8


Contact Finance – Galaxy Gdańsk      6:3 (2:1)


Po niecałych 15 miesiącach przerwy ponownie w rozgrywkach Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL pojawił się Galaxy Gdańsk. Zespół zapewne liczył więc na udany come back, lecz szyki pokrzyżował mu Contact Finance, w składzie którego zadebiutował Paweł Jakubiak, dotychczas występujący w HG Solutions. Pomarańczowi-Czarni nie stracili swojej siły rażenia i tak jak Wiosną 2017 dzisiaj również świetnie radzili sobie w ofensywie, trafiając do siatki sześciokrotnie. Jako pierwszy na listę strzelców wpisał się jednak reprezentant gdańskiego teamu Paweł Kozioł, otwierając wynik w 11. minucie meczu. Radość z objęcia prowadzenia nie trwała długo, ponieważ siedem minut później dystans zniwelował Krzysztof Puto, a niedługo potem śladami kolegi podążył Mateusz Goerke, także zaskakując stojącego między słupkami Rafała Hoppe. Czołowi snajperzy Contact Finance zatem przez wakacje formy nie stracili, ale konkurentów nie zniechęciło to do walki. Zawodnicy Oliwiera Bławata nie poddawali się i dwukrotnie podczas drugiej partii doprowadzali do remisu. Gracze Contact Finance jednakże nie załamali się utraconą przewagą i na finiszu pojedynku przyspieszyli, odzyskując prowadzenie i tym razem nie dopuszczając do jego utraty. Ligowe spotkanie numer 13. na otwartych obiektach okazało się być dla Contact Finance niezwykle szczęśliwe, owocując trzema punktami i miejscem na szczycie tabeli, jakie zajmować będzie przynajmniej do środy. Galaxy Gdańsk natomiast pokazał dużą wolę walki, ale najwyraźniej potrzebuje trochę czasu na zgranie.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 9


Radio Gdańsk – Gang Lambady      7:3 (3:2)


Zarówno zawodników Radia Gdańsk jak i Gangu Lambady spotkać będzie można na piątkowym zakończeniu wiosennej odsłony zmagań – choć wśród tych drugich zabraknie wybierającego się na wesele kapitana zespołu – ale jeszcze wcześniej, ponieważ w dniu inaugurującym sezon, oni sami spotkali się w boiskowej rywalizacji. Pojedynek beniaminków początkowo miał dość wyrównany przebieg, ale w końcowej fazie tej potyczki odskoczyć z wynikiem udało się Niebieskim i to oni świętowali zwycięstwo na otwarcie Jesieni 2017. W mecz lepiej weszli jednak gracze w pasiastych strojach. Opiekun drużyny Piotr Nowosielski jeszcze przed upływem 180 sekund gry skierował piłkę do siatki, ale niedługo potem wyrównał Mariusz Kaczmarek i wyścig po wygraną wystartował od nowa. Żadna ze stron nie potrafiła wyraźnie odskoczyć, a minimalna różnica o niczym jeszcze nie przesądzała. Dystans między konkurentami zwiększył się dopiero na finiszu, kiedy do dwóch goli przewagę Radiowców powiększył niezawodny Piotr Wardowski, będący jak zawsze w formie. Pociągnęło to za sobą jeszcze bramkę Tomasza Kulczyka i gdańszczanie ze spokojem mogli już odliczać czas do ostatniego gwizdka. Radio Gdańsk triumfuje po raz pierwszy od równych 117 tygodni w rywalizacji najwyższego szczebla i po premierowym tygodniu zmagań zasiadać będzie w fotelu lidera. Zespół ten zaliczył zatem udany powrót do grona najlepszych ekip Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL, a Gang Lambady na punkty poczekać musi przynajmniej do następnej kolejki.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 10


AB Flora – InCore       5:1 (2:0)


Od niezwykle interesującego starcia rozpoczęła się Jesień 2017 w II lidze grupie „A”. Naprzeciwko siebie wybiegły bowiem dwie ekipy, które nigdy wcześniej na zapleczu elity nie występowały. Między sobą AB Flora oraz InCore walczyli zatem o debiutancki triumf na tym szczeblu, a cel osiągnęła AB Flora, dedykując poniedziałkowe zwycięstwo Przemysławowi Aszykowi, który niedawno doczekał się przyjścia na świat pociechy. W zwycięskiej drużynie po raz pierwszy wystąpił Artur Kazimierczak, który szczególnie po pierwszej części widowiska miał duże powody do zadowolenia. Nie skapitulował bowiem ani razu, zachowując do przerwy czyste konto. Zadowoleni z siebie mogli być również zawodnicy przednich formacji. Rezultat w 12. minucie otworzył Bartłomiej Rutyna, którego precyzja nie opuściła także kilka chwil później, czym udowodnił, że nadal zachwycać będzie skutecznością. W 30. minucie podwyższył Michał Jelionek i choć 10 minut później dystans nieco zawęził Rafał Wojczuk, to jego gol miał jedynie charakter honorowego. AB Flora prowadzenia nie oddała, a nawet przewagę powiększyła, ciesząc się z 20. w historii wygranej, a zarazem debiutanckiej w II lidze. Obecny na meczu Prezes InCore, który jednak na murawie się nie pojawił, wspólnie z kolegami na premierowe punkty musi więc jeszcze poczekać, ale nawet porażka nie zniechęciła Białych do wykonania zdjęcia drużynowego, które przypominać im będzie o debiucie w tej klasie rozgrywkowej.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 11


Karczemki – JTI Polska Sp. z o.o.     4:5 (2:3)


Karczemki to drugi z nowych zespołów, jaki zasilił szeregi grupy „A” czwartego poziomu. Na mecz inaugurujący przygodę z Piłkarską Ligą Trójmiasta R-GOL przybyli wszyscy zgłoszeni zawodnicy, a kapitanem ostatecznie został Bartłomiej Kwidziński, jedyny mający doświadczenie w naszych rozgrywkach, które zdobywał, broniąc barw Merkusa Sklepy Spożywcze. Gracze debiutanta występowali dziś w czerwonych znacznikach i choć nie zdołali pokonać JTI Polska Sp. z o.o., to zaprezentowali się naprawdę dobrze, zostawiając po sobie pozytywne wrażenia. Białych czekała dziś trudna przeprawa. Początkowo pozwolili się zaskoczyć, wskutek czego po siedmiu minutach rywalizacji i trafieniach autorstwa Łukasza Pociennika – historyczny gol dla Karczemek – oraz Jarosława Węgrzyna znaleźli się w niekorzystnym położeniu. Błyskawicznie jednak do sytuacji stykowej doprowadził Konrad Wilczyński, a następnie celnie na bramkę nowicjusza uderzali Michał Trapp i Łukasz Kasprzak, przechylając szalę na stronę JTI Polska Sp. z o.o. Zawodnicy bardziej doświadczonej ekipy nie mogli jednak odetchnąć z ulgą, ponieważ przeciwnicy nie składali broni. Karczemki mimo usilnych starań prowadzenia jednak nie odzyskały, ale udowodniły, że na pewno nie można ich lekceważyć. Historyczne zwycięstwo pozostaje więc kwestią czasu, a na razie z wygranej, gwarantującej po tym dniu pozycję wicelidera, cieszą się Biali.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 12


KS Gdańsk – Pszczółki       1:4 (1:1)


Zarówno dla KS Gdańsk jak i dla Pszczółek poniedziałkowy mecz miał charakter debiutanckiego... Gdańszczanie, dla których to drugi sezon na boiskach Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL, po raz pierwszy wystąpili w IV lidze. Dysponowali niemal pełną kadrą, ponieważ nieobecny był zaledwie jeden gracz spośród tych zgłoszonych do rozgrywek. Pszczółki także dość licznie stawiły się na obiekcie Ogniwa, przybywając do Sopotu dużo szybciej niż konkurenci. Zespół ten wywodzi się z zawodników Potoku Pszczółki i właśnie tego wieczoru zanotował premierowy występ na naszych boiskach, dlatego nie dziwi, że przed rozpoczęciem spotkania gracze w czarnych strojach mieli jeszcze wiele pytań, na które odpowiedzi udzielił im Organizator rozgrywek. Uzbrojeni w wiedzę ruszyli zatem do boju i... zaskoczyli nieco bardziej doświadczonego przeciwnika, odnosząc historyczne zwycięstwo. Wynik do przerwy nie promował jednak żadnej ze stron. Dla KS Gdańsk bramkę zdobył Tomasz Leszczyński, robiąc użytek z zagrania Kamila Szwaby, z kolei dla nowicjusza trafił Daniel Jakuszczonek, stając się autorem wyjątkowego, bo pierwszego gola. Ten sam zawodnik podczas drugiej odsłony doskonale odnalazł się w roli asystenta i dwukrotnie podawał w kierunku Daniela Patrzałka, który wypracowanych okazji nie zmarnował. Pszczółki zatem odskoczyły, a raczej odleciały, a na finiszu ponownie celnym uderzeniem popisał się Daniel Jakuszczonek, pieczętując zwycięstwo. Mecz rozstrzygnięty został po przerwie, a zawodnicy w czarnych strojach z takiego obrotu spraw byli niezmiernie zadowoleni. Zarobili trzy oczka i dzięki temu znaleźli się w czołówce tabeli.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 13

 

Sheraton Sopot – AidemMedia     4:0 (2:0)

Pojedynek pomiędzy Sheratonem Sopot i AidemMedia był starciem drużyn, które dopiero Jesienią 2017 zagościły na mapie Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL. Dwaj debiutanci między sobą rywalizowali zatem o historyczny triumf, a pełna pula po ostatnim gwizdku sędziego zasiliła konto sopocian, występujących tego wieczoru w znacznikach. W swoich szeregach mają zarówno graczy znanych fanom rozgrywek jak i całkiem nowe twarze, a premierowego w ich historii gola już w czwartej minucie zdobył Mateusz Fokt-Wojtkiewicz, wykorzystując zagranie swojego imiennika – Mańkowskiego. W okolicy kwadransa gry natomiast to właśnie stawiający pierwsze kroki na naszym podwórku Mateusz Mańkowski wpisał się na listę strzelców. Podczas drugiej partii ponownie pokazał, że ma zadatki na solidnego snajpera i skompletował hat-tricka, powiększając tym samym przewagę zespołu. Świetnie spisały się jednak nie tylko przednie formacje, ale i stojący w bramce Paweł Kucejko, którego atutem niewątpliwie jest dobra gra nogami. Sheraton Sopot ze swojej postawy może być więc niezmiernie zadowolony i przynajmniej do środy dzierżyć będzie żółtą koszulkę lidera IV ligi grupy „B”. AidemMedia z kolei na premierowe punkty musi poczekać, ale mawia się, że pierwsze koty za płoty. Każde spotkanie jest przecież dla zawodników w Biało-Czarnych pasiakach cenną lekcją i okazją do zbierania doświadczenia, więc na pewno zyskają jeszcze wiele powodów do świętowania.

 

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 14


GCE – FC Porobocie     4:1 (3:1)


Weteran rozgrywek vs debiutant – tak prezentowała się jedna z par konkurentów, którzy dzisiaj inaugurowali sezon w grupie „B” trzeciego szczebla. GCE podejmowało bowiem nowy team na mapie Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL, jakim jest FC Porobocie. Zieloni mieli dzisiaj tylko jednego zmiennika, ale mimo tego nie pozwolili się zaskoczyć dysponującemu szerszą kadrą przeciwnikowi. Wygrali różnicą trzech trafień, a do sukcesu wyraźnie przybliżyli się już podczas pierwszej części pojedynku. Wynik w 18. minucie otworzył Bartosz Liszek, a niemal błyskawicznie ścieżką wytyczoną przez kolegę podążył Emil Szymczewski, tym samym podwyższając stan meczu. W końcówce tej partii gola dorzucił Jan Wojda, lecz zawodnicy FC Porobocie także szukali swoich okazji strzeleckich, a jedną z nich tuż przed przerwą na bramkę zamienił Tomasz Sarnowski, wykorzystując podanie Macieja Kosakowskiego. Gracze w czarnych strojach doczekali się więc historycznego trafienia, lecz na historyczne punkty muszą jeszcze poczekać. GCE nie zaprzepaścił bowiem wypracowanej zaliczki, a nawet nieznacznie ją powiększył, dzięki czemu bieżący sezon rozpoczął znacznie lepiej niż poprzedni, który był dla zespołu trudny. Po zakończeniu spotkania – podobnie jak przed jego startem – FC Porobocie przeprowadził długą odprawę, z pewnością analizując, nad czym należy jeszcze popracować i na co zwrócić uwagę. Jednym z tych elementów jest ustawienie przy boisku, ponieważ drużyna powinna znajdować się za bramką, a nie z boku boiska, na co prosimy zwrócić uwagę w kolejnych meczach.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 15


Oliwa Do Ognia – Autos Gumisie


Autos Gumisie swoją przygodę z Piłkarską Ligą Trójmiasta R-GOL rozpocząć miały od starcia z niezwykle doświadczoną Oliwą Do Ognia, ale trzeci zespół II ligi grupy „A” z zeszłego sezonu poinformował, że z powodu pewnych problemów dzisiaj na meczu się nie stawi. Jest to wyjątkowa sytuacja i oczywiście później ten team w akcji będziemy oglądać, a powyższe ekipy wybiegną naprzeciwko siebie w którymś z kolejnych tygodni. Debiutant zgodził się bowiem, aby nie weryfikować wyniku jako walkower na niekorzyść zawodników Oliwy Do Ognia, za co w ich imieniu serdecznie dziękujemy. Gracze Autos Gumisie jednak nie próżnowali i przed godziną 20 na boisku Gedanii przystąpili do sparingu z CrossFit Avanport. Spisali się iście rewelacyjnie, wygrywając 17:3. Najczęściej na listę strzelców wpisywali się Marcin Pawlicki i Patryk Mikuczyński, którzy łącznie zanotowali dziewięć trafień. Co prawda, sparingpartner w lidze występować będzie dwa poziomy niżej, ale wynik i tak stanowi ogromny powód do optymizmu, jednocześnie pozytywnie nastrajając przed meczami o stawkę.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 16


ESSAV – Simpro       5:1 (5:0)


W jednym z poniedziałkowych spotkań III ligi grupy „B” zmierzyli się dwaj weterani Piłkarskiej Ligi Trójmiasta R-GOL: ESSAV oraz Simpro. W szeregach Simpro, który niedawno występował jeszcze jako Revimed, zapanowała ogromna mobilizacja, ponieważ na obiekt w Sopocie przybyli wszyscy zawodnicy, co niewątpliwie jest wyjątkową sytuacją. Nie zabrakło Prezesa Simpro i Revimedu, czyli Macieja Czaprana, ale obecni byli także debiutujący w drużynie: Michał Bryła, Dariusz Cyptor, Jarosław Kubkowski i Łukasz Chmielewski. Pojawił się też dobrze prezentujący się fizycznie Paweł Regliński, który w weekend uczestniczył w biegu Westerplatte, ale nawet jego wysoka dyspozycja i tak szeroka kadra nie pozwoliły powstrzymać zawodników ESSAV-u, którzy ze względu na podobną kolorystykę strojów wystąpili dziś w znacznikach. Losy pojedynku praktycznie zostały rozstrzygnięte do przerwy. Sekund potrzebował Maciej Dałek, aby wyprowadzić swój team na czoło zawodów. Nie spoczął jednak na laurach i niecałą minutę później ponownie wpakował futbolówkę do siatki, a chwilę później jego śladami podążył Szymon Szepelowski, podwyższając rezultat. Tak szybko uzyskana przewaga zaowocowała komfortem w grze, a to pociągnęło za sobą kolejne trafienia, skutkując pogłębieniem się dystansu. Po zmianie stron ESSAV mógł już tylko kontrolować przebieg meczu i choć ostatecznie czystego konta nie udało się zachować, to po raz pierwszy od Wiosny 2015 sięga na otwarcie sezonu po komplet punktów.


----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


Mecz numer 17


DRE Producent Drzwi – GPRDiK      4:5 (1:2)


Rozgrywki jesienne w I lidze zainaugurowali DRE Producent Drzwi oraz GPRDiK. Powyższe ekipy poprzednie dwa sezony kończyły na sąsiednich pozycjach w tabeli, co zwiastowało zacięty bój tego wieczoru. Tak też rzeczywiście było, a po wyrównanym meczu z minimalnej wygranej cieszyli się zawodnicy Michała Pietruszewskiego. Początkowo to oni wiedli prym i po 16 minutach boiskowych zmagań i golach niezwykle skutecznego Mateusza Kujawy znaleźli się na dwubramkowym prowadzeniu. Stratę na krótko przed końcem tej odsłony nieco zmniejszył Patryk Soboń, zmuszając do kapitulacji powracającego po przerwie spowodowanej dyskwalifikacją Przemysława Kajkowskiego. Wynik nadal był więc sprawą otwartą, a w ciągu kilku chwil od zmiany stron to Granatowi znaleźli się na czele zawodów, wyprzedzając konkurentów o jedno trafienie. GPRDiK nie rezygnował jednak i odzyskał prymat w tym starciu, ale nie był to koniec emocji... Na finiszu wyrównał bowiem opiekun DRE Producenta Drzwi Konrad Wilczyński, ale zaledwie po upływie kilkudziesięciu sekund nadeszła odpowiedź ze strony rywali, którym zwycięstwo celnym strzałem zapewnił Maciej Pietruszewski. GPRDiK triumfuje na inaugurację Jesieni 2017, a dzięki temu przekracza barierę 200 ogółem zgarniętych w historii punktów w ramach ligowych gier. DRE Producent Drzwi na razie bez punktów, ale bardziej bolesna niż strata punktów może okazać się kontuzja Mateusza Leśniewskiego, który w drugiej połowie nabawił się urazu – co być może spowodowane było złym doborem obuwia – i prawdopodobnie nie zagra do końca sezonu.

 


pozdrawiamy

zespół PL3 R-GOL

Komentarze 

 
+3 #1 ESP – CrossFit AvanportMarek 2017-09-12 13:07
Dziękuję zawodnikom CrossFit za sportowe podejście do tematu oraz Mateuszowi za pomoc.
Cytować
 
Nasza strona wykorzystuje pliki cookies w celu zapewnienia Ci komfortu przeglądania oraz podniesienia jakości oferowanych treści. Jeśli kontynuujesz przeglądanie naszej strony, wyrażasz zgodę na użycie tych plików. Po zapoznaniu się z informacją kliknij znaczek "X" w celu zamknięcia okna. Polityka Plików Cookies